Twórca Spidersweb.pl otworzył nowy serwis, tym razem postawił na cyfrowy styl życia | DailyWeb.pl

Twórca Spidersweb.pl otworzył nowy serwis, tym razem postawił na cyfrowy styl życia

Opublikowano 5 lat temu -


Nastał nowy trend. Teraz gdy mówi się blog, pojawia się słowo lifestyle. W mojej opinii to wygodna forma nazewnictwa dla czegoś, czego w krótkich zadaniach nie da się opisać. Może to i nie do końca sprawiedliwe, wkładanie wszystkiego do jednego wora, jednak to chyba jedyny rozsądny sposób, na określenie tego trendu. W przypadku serwisu sPlay.pl, w teorii założenia są mocno doprecyzowane. Jak jednak wygląda to w praktyce? Nie jest źle. Teksty stoją na przyzwoitym poziomie, nawet widać twarze znane ze Spidersweb.

Z blogami lajfstalowymi niewiele mam wspólnego, więc teoretycznie wypada mi się skupić na aspektach typowo technicznych. Weźmy pod lupę szablon serwisu. Do złudzenia przypominający ten z wersji bloga technologicznego. Śmiem rzec, że to nawet jego klon z przemieszczeniem reklam na drugą stronę i zmianą logotypu. Szkoda, bo pokazanie czegoś nowego w postaci chociażby innowacyjnego szablonu, na tle wszechobecnych blogów lajfstajlowych było by dodatkowym smaczkiem. Niemniej rozumiem zamysł, ma on być bliźniaczo podobny do spidersweb.pl. Jak pisze Przemek Pająk:

sPlay = Spider’s Play

Pełną nazwą nowego bloga jest Spider’s Play i jest on również dostępny pod adresem: spidersplay.pl. W ujęciu marketingowym nowy blog będzie jednak funkcjonował pod skróconą nazwą sPlay i oczywiście pod adresem sPlay.pl

Co do logotypu, kompletnie mi się nie podoba. Jest niewyraźne, sprawia wrażenie rozmytego (nie wiem czy taki nie był zamysł osoby, które je projektowała) i w mojej opinii mało charakterystyczne. Zdało by się coś prostszego, wyraźniejszego i ciekawego. Musze jednak oddać honory, że wkomponowuje się w resztę serwisu. Sam szablon mimo, że nie zachwyca jest czytelny i jasny w odbiorze. Nawet reklamy, których jest sporo nie przeszkadzają. Brawa także należą się za zastosowanie responsywnego szablonu, który będzie prezentował się świetnie na każdym urządzeniu. Jedyne co zauważyłem, że samo menu górne nie wygląda najlepiej przy najmniejszej możliwej rozdzielczości (rozjeżdża się).

Poza aspektami technicznymi pozostają aspekty merytoryczne. Te pozostawiam do oceny Wam. Jak na moje, fajno że można poczytać o Nine Inch Nails i generalnie muzyce mniej popularnej, niż ta którą podaje nam telewizja. Z pewnością od czasu do czasu będę rzucał okiem cóż nowego, a autorom życzę powodzenia w prowadzeniu serwisu.