Dlatego właśnie mam Twittera, który poziom trzyma jakby wyższy. Ludzie wydają się być bardziej rozsądni, być może też dlatego, że nie panują tam durne, spamerskie programy. Oczywiście i wariatów nie zabraknie, ale oni są nieodłącznym elementem otaczającego nas świata. Od kiedy korzystam z Twittera, jestem jego wielkim fanem. Na blogu nie znajdziecie słowa krytyki pod adresem tej platformy mikroblogowej, jednak tylko do dzisiaj.

Rozumiem, że właściciele chcą poszerzać horyzonty, mobilizować użytkownika do korzystania z serwisu (mnie akurat nie muszą, robię to z własnej nieprzymuszonej chęci), dlatego tak bardzo irytuje mnie sposób postępowania, który ostatnio uskutecznia TT. Chodzi mianowicie o mejle, którymi notorycznie mnie zalewają, pomimo tego że w ustawieniach wyzbyłem się wszelkich korespondencji czy niepotrzebnych powiadomień.

 

napisali

32 osoby napisały do mnie? Nawet nie znam tych osób. Rozumiem zabieg marketingowy, ale nie lubię być oszukiwany, w ten sposób. You’re doing it wrong TWITTER!