Revue reklamuje się jako narzędzie do wysyłania mailingów stworzone z myślą przede wszystkim o twórcach publikujących w internecie treści pisane. Chodzi tu zatem m.in. o blogerów, ale np. wydawców większych serwisów. To platforma dla autorów newsletterów, których odbiorcy szukają przede wszystkim dłuższych tekstów.

Twitter przejmuje Revue

Subskrybenci płacą za otrzymywanie treści na swoje skrzynki mailowe, a platforma pobiera kilka procent prowizji.

Jak w ten model wpisuje się Twitter? Serwis przekonuje, że zależy mu na autorskich, rzetelnych treściach tworzonych przez pasjonatów. I tu właśnie pojawia się rola Revue, który przecież skupia takich właśnie ludzi.

To koniec Periscope. Twitter zamyka swoją aplikację do transmisji wideo

– Wielu uznanych autorów i wydawców zbudowało już swoją markę na Twitterze, gromadząc społeczność, która jest głodna kolejnych artykułów czy opinii. Naszym celem jest ułatwienie im komunikowania się z subskrybentami, jednocześnie pomagając czytelnikom odkrywać treści, których szukają – mówią przedstawiciele Twittera.

Po przejęciu Revue Twitter zapowiedział także, że będzie rozwijał system monetyzacji treści dla twórców. Połączenie z serwisem społecznościowym ma zapewnić większe zasięgi, a nowe zautomatyzowane narzędzia – większe przychody dla autorów i tym samym dla platformy.

Kwota, za którą Twitter dokonał przejęcia Revue nie jest oficjalnie znana. Platforma do newsletterów do tej pory zebrała rzekomo ok. 400 000 euro od różnych inwestorów.