Trzeci odcinek "The Mandalorian" na pewno zmroził Wam krew w żyłach

Trzeci odcinek "The Mandalorian" na pewno zmroził Wam krew w żyłach

Opublikowano 25.11.2019 10:34 -


Jeśli nie oglądaliście jeszcze najnowszego odcinka The Mandalorian, bądź nie mieliście okazji zacząć serialu, to zatrzymajcie się w tym miejscu. W artykule znajdziecie sporo spoilerów i nawiązań do treści, które mogą Was zainteresować albo zniechęcić. Wolałabym jednak, abyście najpierw zapoznali się przebiegiem wydarzeń, a dopiero później konfrontowali je z moją wypowiedzią. Tak więc jeśli zostajecie, przejdźmy do szczegółów.

Drugi odcinek Mandalorianina wniósł bardzo dużo do tej serii i zmienił poglądy o rasie Yody. Pojawienie się małego zielonego potworka o niesamowitych mocach wzbudziło wiele emocji nie tylko wśród widzów. Sam Mando nie do końca rozumiał, w jakim celu ma dostarczyć Baby Yodę do swojego klienta i jak potoczą się jego dalsze losy. Mimo to najważniejsze było dla niego odebranie sowitego wynagrodzenia, które mogłoby znacznie zmienić jego życie. Właśnie z tego powodu wszyscy czekali na trzeci odcinek, by przekonać się, jak postąpi Mandalorianin.

Rozterki łowcy nagród

Niemal od samego początku odcinka było widać, że łowca zaczął powoli przywiązywać się do dziecka. Wszyscy zaczęli więc zadawać sobie pytanie: „Czy Mandalorianin rzeczywiście odda Baby Yodę klientowi?”. Przyszedł czas na to, żeby się przekonać. Właśnie ta scena wzbudziła we mnie wiele mieszanych emocji, albowiem Mando bez zastanowienia zaniósł zielonego stworka, odebrał nagrodę i już chciał wracać do kryjówki, kiedy jednak pojawiła się w nim pewna ciekawość. Ciekawość, która mogła zmienić cały bieg wydarzeń. Łowca jednak odszedł ze swoim wynagrodzeniem, a smutne dziecko spoglądało na niego już bez nadziei na ratunek. Gdyby odcinek skończył się w tym momencie, na pewno większość widzów przestałaby darzyć uzdolnionego człowieka sympatią i szacunkiem. Musiał więc nastąpić jakiś przełom, który przekona nas do oglądania kolejnych odcinków.

the mandalorian

Tak, jak się spodziewaliśmy, Mando postanowił wrócić po Baby Yodę, zabrać go z rąk ludzi Imperium i uratować od prawdopodobnej śmierci. Nie mamy pewności, że tak by się skończyły jego losy i na szczęście już się o tym nie przekonamy. Co jednak skłoniło tego młodego człowieka, aby złamać swój kodeks i odebrać „wroga” z rąk zleceniodawcy? Być może zainteresował się jego zdolnościami albo po prostu przywiązał się do tego malucha. Pewne jest tylko to, że zabierając dziecko z rąk ludzi Imperium, Mando zyskał wrogów w całej Galaktyce i będą oni na niego polować. Na szczęście ma przy sobie licznych przyjaciół, którzy wyszli z podziemia i zamierzają walczyć o lepsze losy Mandalorian.

The Mandalorian sprawił, że rasa Yody stała się bardziej interesująca

W związku z pokazaniem w serialu Baby Yody coraz więcej osób szuka między nimi podobieństw. Jak do tej pory pojawiły się teorie, jakoby zielony maluch był dzieckiem Yaddle, zasiadającej w radzie do czasu Zemsty Sithów. Wiele osób uważa, że ona wraz z Yodą złamali zakaz wiązania się osób o silnych związkach z mocą i doczekali się wspaniałego potomka. Inni natomiast wychodzą z założenia, że dziecko jest klonem Yody i ma zostać wykorzystane przez Imperium do lepszego kontaktu z mocą. Jak jest naprawdę? Mam nadzieję, że najbliższe odcinki wszystko nam wyjaśnią.

baby yoda

Pod znakiem zapytania cały czas stoi to, co Mandalorianin zamierza zrobić z małym Yodą. Przecież tak ceniony łowca nagród raczej nagle nie postanowił rzucić dotychczasowego życia, by niańczyć długowieczne dziecko. Czy wybierze się jednak do Nowej Republiki, w celu oddania malucha o potężnej mocy w dobre ręce? A może zostanie ono wychowane przez pozostałych Mandalorian w ich nowej kryjówce? Na część z tych pytań na pewno znajdziemy odpowiedzi w następnym odcinku The Mandalorian.

Wieści z Rozładowani.pl