Ci, którzy w „Amnesię: The Dark Descent” grali w czasach jej premiery, mogą się tutaj srogo zdziwić. Skoro umierałam z przerażenia na „Doomie 3” (umówmy się, nie jest to jakiś przerażający tytuł…), to może należało obniżyć poziom potencjalnego strachu, a nie wybierać grę, która do dzisiaj dla wielu jest po prostu nie do przejścia (osobiście znam przynajmniej kilka takich osób). Może. Los chciał po prostu, że „Amnesia” przekonała mnie opisem, zwiastunem i informacją, że tutaj z nikim, ani z niczym się nie walczy – jak zobaczysz prześladującą zmorę, to i tak już po Tobie. Nie było więc stresu związanego z przechodzeniem z trybu eksplorerki w tryb morderczyni. Wystarczyło unikać niebezpieczeństw. No i nie dostawać zawału serca za każdym razem, gdy nasza postać niemal mdlała ze strachu, a słuchawki wypełniał szaleńczy rytm jej serca.

amnesia dark decent amnesia rebirth

„Amnesię: The Dark Descent” ukończyłam w ciągu jednego popołudnia i wyleczyłam się ze strachu przed horrorami. Przez lata napotkałam na swojej drodze tylko jeden tytuł, który mnie przerósł pod względem generowanego napięcia – „Alien: Isolation” (kiedyś to ja zwyciężę!). Mimo kolejnych mrocznych tytułów na liście moich doświadczeń „Amnesia” do dzisiaj pozostaje na sentymentalnym szczycie moich growych przeżyć. Cieszyłam się, kiedy premierę miała „Amnesia: A Machine For Pigs”, ale już sam zwiastun kontynuacji mnie nie kupił, przez co gra wciąż czeka na swoją kolej do odpalenia.

amnesia machine for pigs amnesia rebirth

Sprawa wygląda jednak zupełnie inaczej, gdy chodzi o „Amnesia: Rebirth”…

Nie wypuść ani tchu. Bestia jest tuż obok. Jej jedynym celem jest żywienie się twoim strachem. Przemykasz w ciemności, próbując powstrzymać narastający strach i uciszyć targające tobą emocje.

„Znam cię. Wiem, do czego jesteś zdolny”.

W grze Amnesia: Rebirth wcielasz się w Tasi Trianon, która budzi się w samym sercu algierskiej pustyni. Minęło wiele dni. Gdzie byłaś? Co robiłaś? Gdzie są pozostali? Odtwórz swoje kroki i zbierz do kupy postrzępione fragmenty przeszłości; to twoja jedyna szansa, by przetrwać bezlitosną grozę, która grozi cię pożreć.

„Nie możesz pozwolić sobie na złość czy strach”.

Czas działa na twoją niekorzyść. Wejdź w buty Tasi i przeprowadź ją przez osobisty ból i lęki. Przemierzając nieprzyjazne pustkowia, musisz walczyć także z własną nadzieją, obawami i gorzkim żalem. I musisz kontynuować podróż, wiedząc, że jeśli zawiedziesz, stracisz wszystko.

Amnesia Rebirth trailer

Po zwiastunie można stwierdzić, że twórcy ze studia Frictional Games wyciągnęli wnioski z poprzednich dwóch odsłon i zaserwują odbiorcom połączenie klasycznej horrorowej przygodówki z efektowną fabułą oraz zaburzeniami czasu i przestrzeni. Wizualnie gra prezentuje się dużo lepiej niż dwie poprzednie, ale już teraz należy mieć nadzieję, że klimat skutecznie zniechęci graczy do przyglądania się i analizowania dopracowania graficznego.

Premiera „Amnesia Rebirth” już 20 października – w sam raz na nadchodzące Halloween.