TP-Link Neffos C7, czyli ile jest warte urządzenie za 500zł?

TP-Link Neffos C7, czyli ile jest warte urządzenie za 500zł - pierwsze wrażenia

Opublikowano 2 miesiące temu -


Niech ten wpis będzie poświęcony wszystkiemu, co pierwsze. Będzie to mój pierwszy rzut oka na model Neffos C7, pierwszy dotyk jego plastikowej obudowy, pierwszy kontakt z budżetowym modelem, a co najważniejsze, mój pierwszy publiczny test telefonu na łamach DailyWeb.

Godzina 9:00, kawa już czeka, tona e-maili i telefonów do wykonania również – zapowiada się „cudny” dzień. Chwile po dopiciu czarnej substancji, która ma imitować smak Włoskiego espresso o poranku, dostaje adresowaną na mnie przesyłkę, która okazuje się niczym innym a Neffos-em C7. Uradowany tą zmianą dzisiejszych planów, przystąpiłem to pierwszego uruchomienia i opisania ogólnego wrażenia. Tym bardziej, że Daniel kilka dni temu opisał pierwsze wrażenia mniejszego odpowiednika Neffos C5A.

Czego się spodziewamy?

TP-Link promuje model C7 jako urządzenie o bardzo dobrych możliwościach fotograficznych kamery przedniej i tylnej. Dodatkowo ta pierwsza posiada znany nam  z innych urządzeń tryb upiększania, który w moim przypadku będzie musiał się ostro napracować :) . Z tyłu otrzymałem kamerę o matrycy 13Mpx i przysłonie f/2.0 wspieranej przez zaawansowany system ostrzenia PDAF. Z przodu mamy niewiele gorsze 8Mpx. Jest nieźle!

Ajfonowiec z Androidem w ręku, czyli Neffos X1- pierwsze wrażenia

Ponadto, na stronie producenta można przeczytać o przyzwoitym ekranie 5,5” IPS, stylowej obudowie, pojemnej baterii 3060mAh oraz całej reszcie zalet urządzenia za 500zł.

Neffos c7 Co otrzymujemy?

Muszę przyznać, że opakowanie wraz z całą zawartością jest złożone starannie i nie doświadczymy tutaj efektu „latania”. W środku znajdziemy to, co musi się tam znaleźć – bez żadnych dodatków. Telefon, kabel, ładowarka, igła do tacki i instrukcje. Mocny basic, ale tego też się spodziewałem. Moją uwagę zwróciła ładowarka o słabych parametrach wyjściowych 5V/1A, która nie wróży krótkiego czasu ładowania dość sporej baterii.

Meritum - Telefon

Urządzenie jest całkiem spore, ale nadal użyteczne i wygodne w ręku. Tutaj duży plus za ergonomię niemałego urządzenia. Generalnie Neffos C7 wygląda bardzo porządnie, prosto i elegancko. Jakież było moje zdziwienie, gdy puknąłem w plecki, przekonując się, że jest to jednak plastik, a nie, jak mogłoby się wydawać, szczotkowany metal.

Rozłożenie przycisków oraz wyjść/wejść klasyka gatunku – z tyłu czytnik linii papilarnych, z przodu 3 dotykowe przyciski, z prawej strony przyciski kontroli głośności oraz włączania, na lewo tacka na hybrydowe dual SIM.

To, co już nie jest takie oczywiste to złącze słuchawkowe 3,5mm (duży plus) i wystający z obrysu moduł aparatu (mały minus).

Czas start!

Urządzenie uruchomiło się zadziwiająco szybko, witając mnie całkiem prostą i ładną nakładką NFUI oraz Androidem 7.0 na pokładzie. Ekran pomimo niskiej rozdzielczości 720p na pierwszy rzut prezentuje ładne kąty widzenia oraz przyzwoity kontrast.

Po pierwszym uruchomieniu Neffos C7 podsumowałem wszystkie za i przeciw i całkowicie jestem "za". Zobaczymy, co przyniosą testy długodystansowe.