Top 6 moich ulubionych seriali w 2018 roku

Top 6 moich ulubionych seriali w 2018 roku

Opublikowano 30.12.2018 21:02 -


Czymże byłby koniec roku bez jego oceny? Czas podsumować swój czas wolny, którego sporą część  z ogromną przyjemnością poświęciłem na seriale. Oto lista moich ulubionych produkcji kończącego się roku.

Ta lista początkowo miała składać się z 5 pozycji. Ograniczając ją z 10 serialów, nie znalazłem jednak sposobu, by wyciąć jakikolwiek z mojej krótkiej listy. Wszystkie były świetne, więc ostatecznie zamiast cięcia, postanowiłem zmienić cyfrę w nagłówku. Kolejność nie jest dziełem przypadku.

Ślepnąc od świateł

To właściwie mój numer 1. Uwielbiam wszystkie polskie produkcje serialowe, które nie pochodzą oczywiście od polskich stacji telewizyjnych. HBO robi genialną robotę, tworząc takie cudeńka jak Wataha, Pakt czy chociażby Ślepnąc od Świateł. Ten ostatni łaknąłem, świetna obsada, genialne role i ogromna ilość wstrętnych bandytów.

Niestety byłem ignorantem i dowiedziałem się, że serial powstał na podstawie książki dopiero w jego połowie. Jana Frycza lubiłem od zawsze, ale po roli Dario, moje uwielbienie przeszło na zupełnie inny poziom. Dario powodował we mnie strach i gęsią skórkę, był absolutnie nieobliczalny.

"Ślepnąc od świateł" - sztywniutko mordeczko, dobry serial pełen genialnych ról

Ozark

Świat karteli, narkotyków, ogromnych pieniędzy i ogromnego wyrachowania. W tym roku przyszło obejrzeć mi dwa sezony, tego naprawdę dobrego serialu. Akcja w filmie dzieje się w bardzo nieprzewidywalny sposób. Kilka odcinków pełnej nudy, kiedy nagle całkowity zwrot akcji. Mam wrażenie, że to serial, który albo się pokocha albo który się nienawidzi, nie ma żadnych półśrodków. Mnie porwał i mam wrażenie, że przewrotnie sezon drugi był jeszcze lepszy od pierwszego.

Ozark - niedoceniany serial Netflix, który musicie obejrzeć

Rick and Morty

Nie wiem gdzie się uchowałem, ale dopiero w tym roku odkryłem Ricka i Mortiego. Film animowany dla dorosłych, pełnych gorzkiego poczucia humoru, ironii i wulgaryzmów. Kto by pomyślał, że przygody naukowca alkoholika i jego wnuczka okaż się tak bardzo wciągające? Chłonąłem ten serial, kawał genialnego poczucia humoru, które trafiało do mnie, powodując często śmiech w głos.

Evil Genius

Jeden z dokumentów, które przyszło mi obejrzeć i który zwrócił moją uwagę najbardziej. Historia opowiedziana w tym krótkim serialu  jest absolutnie koszmarna i nie mająca żadnego sensu. Z każdym odcinkiem łapiecie kontekst i podejrzenia, a lista potencjalnych sprawców cały czas się wydłuża.

Ma on niestety jedną wadę, w stylu amerykańskim jest on celowo mocno rozciągnięty, by nagrać kilka odcinków, a jestem pewien, że można całą historię opowiedzieć dużo krócej. Wynagradzają nam to świetne wstawki z prawdziwych nagrań czy wywiady z osobami, które w sprawę były zaangażowane. Polecam gorąco, jeśli znudzicie się serialami fabularnymi, doskonała odskocznia, mrożąca krew w żyłach historia.

Przeglądasz Netflix w poszukiwaniu kolejnej rozrywki? Mam dla Ciebie pewniaka

Stranger Things

Jestem wielkim fanem tej produkcji. Magiczne i bogate amerykańskie lata 80. znane tylko z magazynów. Świetny klimat i atmosfera, mimo że historie trzeba traktować z dużym przymrużeniem oka, to w niczym nie przeszkadza czerpać z tego serialu - tony frajdy. Sezon drugi w naturalny sposób nie będzie tak przełomowy i jak część pierwsza, ale myślę, że zgrabnie ogarnęli fabułę, dzięki czemu całość to naprawdę kawał świetnej rozrywki. Upatruje sezonu trzeciego.

Atypowy

W zasadzie to nie mam pojęcia jak to się stało, że uruchomiłem ten serial. Niemniej dobrze się stało. Atypowy to opowieść o bohaterze, który zmaga się z rzeczywistością, w której się znajduje, przełamując wszystkie schematy. To opowieść o problemach, które go spotykają, jakby banalnie dla zdrowego człowieka nie wyglądały. Kawał świetnej rozrywki, polecam, szczególnie gdy poszukujecie czegoś lżejszego, ale jednak z wartością.

Tak prezentuje się moja lista, miałem duży kłopot z tym, by nie dodać do zestawienia mojego ukochanego Silicon Valley, ale mimo ogromnej sympatii aktualny sezon nie porwał jak poprzednie. Kończę oglądać także Parfum, który zapowiada się wybornie i totalnie niesztampowo, ale ze względów organizacyjnych, nie mógł się znaleźć w tym zestawieniu. Jeśli większość tytułów widziałeś i podzielasz moją opinię, że były po prostu świetne, to polecam zdać się na mnie i moją odpowiedzialność i obejrzeć tych, który jeszcze nie oglądaliście.