Dwa słowa z nagłówka nijak do siebie pasują. Jednak na plastik jesteśmy skazani, nie tylko dlatego, że ten wyprodukowany do tej pory nie zniknie, ale także dlatego, że tak przemysł się rozwinął, że długo będziemy musieli go wytwarzać.

Z plastikiem jest jednak tak, jak z bateriami – wymyślono je, ale nie wiemy jak go zlikwidować. Powstające co chwilę pomysły na jego utylizację są najczęściej na tyle kosztowne, że i tak tworzywo sztuczne ląduje w oceanach.

Sposób na plastik jednak istnieje?

Jak się okazuje powstała technologia, dzięki której możemy wytworzyć plastik, który ulegnie biodegradacji w przeciągu zaledwie 7 dni (tak, 7 dni a nie 7 pokoleń). Niepokój może jedynie budzić miejsce, gdzie odkryto to rozwiązanie, bo na pomysł wpadli badacze z chińskiego laboratorium w… Wuhan. Chodzi dokładnie o Środkowochiński Uniwersytet Naukowo-Techniczny.

Inżynierowie przeprowadzili setki badań, a wytworzony tą metodą plastik rozkłada się jedynie od promieni słonecznych i tlenu. Wyniki badań opublikowano w prestiżowym periodyku naukowym Journal of the American Chemical Society. A tam przypadkowe projekty nie są ogłaszane.

Pierwsza myśl, jaka przychodzi to setki zalanych sklepów od butelek PET, które uległy rozkładowi na półkach. Jasne, butelki na napoje stanowią olbrzymią część produkowanego aktualnie plastiku, ale pamiętajmy, że istnieje jeszcze inne zastosowanie tworzywa. Chodzi o pojemniki na żywność (jogurty z datą przydatności maksymalnie dwu-trzydniową czy po prostu jednorazowe naczynia od kubków zaczynając na słomkach i sztućcach kończąc.

Współautor badania, Liang Luo dodaje jednak, że plastik taki znalazłby zastosowanie w elektronice. A to już dość szersze pole do popisu, bo od elektroniki raczej nie odejdziemy (sztućce już teraz zastępujemy lepszymi czy gorszymi rozwiązaniami). Tutaj też jednak pierwsza myśl sugeruje, że „plastikowy głośnik zniknie nam po tygodniu”. Liang Luo dodaje, że takie tworzywo, kiedy umieścimy je wewnątrz np. smartfona będzie wytrzymałe, dopóki nie dostanie bezpośredniego dostępu do promieni słonecznych i tlenu. Biodegradacja takich urządzeń byłaby błyskawiczna, co pozwoliłoby na zniwelowanie ton elektrośmieci, które błąkają się po Ziemi.

Jak to bywa w nauce dość często, plastik ten został wynaleziony przypadkiem (znowu Wuhan!). Luo wraz ze swoimi współpracownikami opracowywał plastik, a podczas próby zmiany jego koloru okazało się, że kolor plastiku szybko zanika, a po kilku dniach folia taka rozpadła się całkowicie.

Badania ciągle trwają, jednak wyniki są na tyle satysfakcjonujące i dające nadzieję, że badacze podzielili się nimi ze światem. Do masowej produkcji i szerszego zastosowania oczywiście jeszcze daleka droga, jednak jest to jakiś płomień nadziei, że nie musi być wcale tak źle, jeśli tylko pójdziemy w tym kierunku.