To tylko Ring Fit Adventure i Nintendo Switch. To tylko podcast s04e01

Długość nagrania: 32:22
Rozmawiają:

Łukasz Krebok, Adrian Jaworek

Nintendo pozamiatało jeśli chodzi o „Ring Fit Adventure” i w tym temacie jesteśmy z Adrianem zgodni. Nie zawsze tak zgodnie sobie przytakujemy, ale tutaj mamy pełną zgodność co do tej gry oraz sprzętu.

Tak proste, a tak fajne. „Ring Fit Adventure” to gra, w której do rozgrywki potrzebujemy specjalnego kontrolera Ringcon. Nie jest to nic innego, jak lekko zmodyfikowany pilates ring. Tego sprzętu Nintendo akurat nie wymyśliło, są też wersje analogowe, z takiej korzysta moja córka gdy razem gramy. Ja na Ringconie, ona na pilates ringu, analogowo. Kontroler od Nintendo jest jednak wyposażony w czujnik zgięcia. Wciskamy do niego joycona, drugi joycon ląduje w kieszonce, którą przypinamy sobie do nogi i już możemy grać, ćwiczyć, dbać o zdrowie.

Temat gier, które mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie jest dość szeroki, „Ring Fit Adventure” nie jest tutaj prekursorem. Ba! Nawet samo Nintendo stworzyło taką grę wcześniej. Była ona przeznaczona na ich wcześniejszą konsolę – Wii. Wydaje nam się jednak, że to właśnie „Ring Fit” robi to znacznie lepiej. Obaj grę posiadamy nie od wczoraj i mamy na jej temat kilka przemyśleń, którymi chcemy się z Wami podzielić. W tym odcinku na Ringficie nie kończymy, Switchowi również się oberwie, nie tylko za driftujące JoyCony ;)

A tak w ogóle, to zmieniliśmy nazwę. Z czasem rebranding pójdzie szerzej, po nazwach kanałów itd. Nie spieszy nam się jednak. Na spokojnie. Zagajamy również temat konkursu, który w kolejnym odcinku się pojawi. Według mnie nagroda będzie łakomym kąskiem dla was, naszych słuchaczy :)

Zobacz także

W RimWorld można teraz tworzyć… własne religie! Nowy dodatek wciąga jak bagno TOP 7 sitcomów. Zobacz najlepsze seriale komediowe na Netflix!