To straszne, przez Internet jesteśmy przemądrzali | DailyWeb.pl

To straszne, przez Internet jesteśmy przemądrzali

Opublikowano 5 miesięcy temu -


Łatwość dostępu do sieci niesie za sobą szereg fantastycznych udogodnień z bliskością zasobów wiedzy na czele. Kilka stuknięć w ekranu smartfona i już można przeczytać coś na Wikipedii – nieważne czy chodzi o fykologię, czwarty album studyjny francuskiego zespołu Noir Désir czy brazylijskie miasto Boa Vista das Missões (wyboru haseł dokonała opcja „losuj artykuł”). Okazuje się jednak, że ma to również poważne konsekwencje.

Tymi konsekwencjami ma być zacierająca się granica, gdy chodzi o świadomość stanu naszej wiedzy. Możliwość natychmiastowego sprawdzenia informacji sprawia, że wydaje nam się, iż jesteśmy mądrzejsi niż w rzeczywistości. Tymczasem wiele rzeczy, które czytamy w sieci w ogóle nie zapisuje się na naszej korze mózgowej. Pozostaje jednak, podobno, wrażenie, że tak się właśnie dzieje.

Sprawą zainteresowali się naukowcy z Yale – Matthew Fisher, Mariel Goddu i Frank Keil. Przeprowadzili oni eksperyment polegający na wypełnieniu przez grupy określonych zadań. Część osób mogła korzystać przy tym z Internetu, część nie. Później wszyscy badani mieli odpowiedzieć na kilka pytań bez pomocy w postaci sieci. Zanim jednak do tego doszło, poproszono ich o ocenienie swojego stanu wiedzy ze zrealizowanych zadań. Finalnie okazało się, że osoby korzystające z Internetu miały o sobie znacznie wyższe mniemanie niż powinny w rzeczywistości.

Matthew Fisher: Emotional investments can give people the illusion of insight. This happens in politics a lot. You end up thinking you know arguments better than you do. Our research has shown that when college students are asked to assess their knowledge of topics, they are least accurate about how much they know about their own majors. When you’re invested in something, you like to think you know a lot more than you do.

Czy jest czego się bać? I tak, i nie. Chyba nie chcielibyście, żeby neurochirurg trzymał swoją wiedzą u wujka Google zamiast pod czaszką, prawda? Z drugiej strony, czy naprawdę trzeba pamiętać np. przepis na Tort Sachera albo inne kulinarne cudo?