Rynek foto to jeden z tych, który nie lubi radykalnych zmian. Przykładów mamy na pęczki, puszki aparatów, które nie zmieniają się gwałtownie, bo i po co zmieniać coś, co działa dobrze? Testowany przeze mnie EOS R był dla mnie świadectwem tego, że Canon trochę chciał na rynku poprzestawiać, zmienić, zaryzykować i poeksperymentować, za co ich szanuję, nawet jeśli eksperyment miał tylu przeciwników ilu zwolenników. Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam moją przygodę z kolejnym sprzętem, który można zawrzeć w klamrze niestandardowych produktów, które urozmaicają branżę. Sprzęt, który wygląda trochę jak luneta, lornetka(?), ale to dalej pełnoprawny aparat foto z możliwością nagrywania video w jakości Full HD i ogromnym zoomem (do 800 mm).

Canon Powershot Zoom – konstrukcja

Kiedy pokazałem w redakcji swój najnowszy sprzęt, który dostałem do testów, to powstała konsternacja, przynajmniej w tej części, która interesuje się szeroko rozumianą branżą foto. Co to za dziwaczny twór, który w dodatku ma logo Canon na boku? Wcale im się nie dziwie, bo ja miałem zupełnie podobnie, kiedy dowiedziałem się, że taki sprzęt istnieje.

Kiedy okazało się, że ta nietypowa produkcja oferuje 800-krotne przybliżenie, pomyślałem, że to może być genialny sprzęt dla określonych grup odbiorców, takich jak np. myśliwi, rolnicy i wszyscy Ci, którzy na co dzień korzystają z lornetek, dla których zoom ma ogromne znaczenie. Okazuje się jednak, że nic z tych rzeczy, Power Shoot Zoom jest kolejnym sprzętem do szerokiego zastosowania, a przy tym o bardzo kompaktowych rozmiarach. To ostatnie, prócz zooma, to aspekt kluczowy. Pełnoprawny aparat możemy schować w kieszeni koszuli i to rozmiarze S!

Zacznijmy jednak od konstrukcji. Sprzęt jest całkiem lekki (waga około 145 g) i wykończony dobrą jakością plastiku. Zresztą tylko na froncie urządzenia, bo 1/3 jego pokryta jest gumowanym materiałem i to fajny pomysł, bo wygodnie korzysta się z interfejsu, a palce nie ślizgają się po obudowie. Obiektyw nie jest w żaden sposób chroniony, a tutaj prosiłoby się o jakąś zapadkę albo nakładkę, żeby zabezpieczyć go przed porysowaniami. Jest jednak wklęsły, więc jeśli celowo nie narazicie go na uszkodzenie, to nic nie powinno mu się stać, nawet jeśli od strony obiektywu, położycie go np. na stole.

Mamy miejsce, w którym możemy zaczepić uchwyt (pasek) do dłoni i kilka najważniejszych guziczków. W górnej części Zoom do sterowania przybliżeniem, włącznik i wyłącznik, a także dostęp do menu, które widoczne jest oczywiście w wizjerze. W dolnej części urządzenia mamy przyciski odpowiedzialne za zrobienie zdjęcia czy nagrywanie video i dodatkowo mechaniczne pokrętło ustawienia wizjera do komfortowego patrzenia przez niego. To by było na tyle. Zapytacie jak jednak poruszać się po menu? Sprawa jest bardzo prosta, wystarczy użyć przycisków do nagrywania i robienia zdjęć.

Z moich obserwacji gumowana część jest bardzo wygodna, ale lubią się do niej przyczepiać paproszki, więc na pewno kilka z nich polubi się z aparatem, jeśli wyciągniecie go z kieszeni. Na szczęście dość łatwo się ich pozbyć. Jeśli chodzi o dostępne gniazda, to mamy port USB-C do ładowania urządzenia i slot do kart microSD.

A teraz czas na tabelki i specyfikację dla tych, którzy chcą wiedzieć o sprzęcie wszystko.

Specyfikacja Canon Power Shoot Zoom

Matryca światłoczuła

  • Typ: CMOS, 1/3 cala
  • Efektywna liczba pikseli: Maks. około 12,1 megapiksela

Obiektyw

  • Ogniskowa: [100/400 mm (format 35 mm); zoom cyfrowy: x2 (odpowiednik 800 mm)]
  • Powiększenie: 1,2x / 4,8x / 9,6x (ogniskowa 100/400/800 mm)
  • Maksymalna wartość przysłony: szeroki kąt: f/5,6, tryb tele: f/6,32
  • Konstrukcja: 11 elementów w 8 grupach
  • Stabilizacja obrazu: Tak
  • Rzeczywiste pole widzenia (zdjęcia): 24,5° / 6,2° / 3,1° (ogniskowa 100/400/800 mm)
  • Rzeczywiste pole widzenia (filmy): 22,6° / 5,7° / 2,8° (ogniskowa 100/400/800 mm)
  • Pozorne pole widzenia (zdjęcia): 28,6° (ogniskowa 100/400/800 mm)
  • Pozorne pole widzenia (filmy): 26,4° (ogniskowa 100/400/800 mm)
  • Pole widzenia 1000 m (zdjęcia): 434 m / 108 m / 54 m (ogniskowa 100/400/800 mm)
  • Pole widzenia 1000 m (filmy): 400 m / 100 m / 49 m (ogniskowa 100/400/800 mm)

Regulacja ostrości

  • Typ: AF oparty na detekcji kontrastu (około 100% pokrycia)
  • System / punkty AF: One-Shot AF, Filmowy Serwo AF
  • Minimalna odległość ostrzenia: Szeroki kąt: 1 m / tryb tele: 4,5 m

Regulacja ekspozycji

  • Tryby pomiaru: Pomiar wielosegmentowy (384 strefy)
  • Korekta ekspozycji: ±3 stopnie z przyrostem co 1/3 stopnia
  • Czułość ISO: Automatyczna (stała: 100–3200)

Migawka

  • Czas naświetlania: Automatyczny (od 1/8000 do 1/30)

Balans bieli

  • Typ: AUTOMATYCZNE

Wizjer

  • Typ: Kolorowy wizjer OLED EVF, 0,39 cala
  • Liczba punktów: 2,36 miliona punktów
  • Pokrycie (pionowo/poziomo): Około 100%
  • Punkt oczny: Około 22 mm
  • Korekcja dioptrii: Około Od -3 do +1 m-1 (dpt)
  • Częstotliwość odświeżania: 59,94 kl./s

Ekran LCD

  • Typ: Tylko wizjer

Fotografowanie

  • Tryby: AUTO6
  • Serie zdjęć: Maks. około 10 kl./s7
  • Timer interwałowy: Nie

Typy plików

  • Typ zdjęć: JPEG8
  • Wielkość obrazu: 4000 × 3000 (4:3)

Zapisywane piksele/kompresja

  • Typ filmu: MP4 (NTSC/PAL)
  • Wielkość filmu: 1920 × 1080 29,97/23,98 kl./s (NTSC), 25,00 kl./s (PAL)9
  • Mikrofon: Stereofoniczny
  • Głośnik: Nie

Inne funkcje

  • Języki obsługi menu: 31 języków (w tym język polski)

Łączność

  • Połączenia przewodowe: USB Type-C10
  • Łączność bezprzewodowa: Wi-Fi, IEEE802.11b/g/n, 2,4 GHz11 Bluetooth (BLE, 4.2)

Przechowywanie

  • Typ: microSD / microSDHC / microSDXC

Zasilanie

  • Akumulatory: Wbudowany akumulator litowo-jonowy

Żywotność akumulatora

  • Czas wyświetlania: około 70 min
  • Dostępna liczba zdjęć: około 150
  • Czas nagrywania filmu: około 60 min

Zasilanie i ładowarki

  • Można ładować/zasilać przez złącze USB Type-C12

Przede wszystkim obsługa tego urządzenia jest inna niż w klasycznym aparacie, bo nie mamy ekranu. Oczywiście jedyna trudność z tym związana to to, że dla ustawień trzeba po prostu zajrzeć do wizjera. Nie jest to jednak duża cena tego, jak bardzo kompaktowy jest to sprzęt.

Nagrywanie video dostępne jest w dwóch formatach: 29,97p i 23,98p, ale musicie pamiętać, że obiektyw ma 100 mm na najniższym krańcu, a to w praktyce oznacza, że zdjęć wnętrzom raczej robić nim się nie da, bo jest zwyczajnie za wąsko. Nada się jednak idealnie do zdjęć, gdzie zoom jest niezbędny, portrety, zwierzaki na drzewach itp.

Canon Power Shoot Zoom Zdjęcia i video

Jakość zdjęć i video na pewno nie spowoduje ekstazy, ale jest bardzo przyzwoita i do domowych potrzeb zupełnie wystarczająca. Nie oszukujmy się, że największymi zaletami tego sprzętu są: zoom i bardzo kompaktowe wymiary.

Przykładowy set zdjęć: 100mm

400mm

800mm

Na 100mm obraz wygląda naprawdę nieźle, jeśli obiektyw dostanie światła. 400mm jest również na akceptowalnym poziomie, zaś przy 800mm cyfrowe przybliżenie daje o sobie znać i jakość jest przeciętna.

Jak w przypadku video?

Jakość video jest przyzwoita do momentu największego przybliżenia. Coś za coś. Sami zobaczcie.

Mamy stabilizację, ale nie ma co się oszukiwać, obraz będzie przy takim przybliżeniu zawsze delikatnie drgał.

Przykładowe zdjęcie z Canon Power Shoot Zoom z domu, warunki oświetleniowe: dobre

Wspominałem, że przez swoją mobilną konstrukcję Canon Power Shoot Zoom nie posiada ekranu, a więc poruszanie się po menu wymaga zaglądania do wizjera, co nie stanowi większej przeszkody oczywiście, ale jest jeden dodatkowy ficzer, który pozwala na podłączenie smartfona i przesyłanie na niego obrazu. To wygodne, jeśli chcemy np. udostępnić podgląd z aparatu dla kilku osób na raz.

Jak właściwie podsumować ten sprzęt? Mam wrażenie, że przez swoje cechy, to sprzęt który sprawdzi się idealnie w konkretnych sytuacjach, dla konkretnych osób. Nie wiem czy stanowi on konkurencję dla klasycznie rozumianych, tanich aparatów, raczej nie. Będzie jednak doskonały w sytuacji, kiedy potrzebujemy dużego zooma, a nikt nie chce nosić na plecach tony ciężkich obiektywów. Tutaj Power Shoot Zoom sprawdzi się idealnie. Być może warto to bardziej zakomunikować w kontekście działań marketingowych? Z pewnością miałoby to sens. Nie mniej sprzęt sprawdzi się dobrze i dla każdego amatora dobrego zooma. Brawo dla Canona za ciekawy eksperyment, który może rozpocząć nowy trend rynku?


Posłuchaj nas!