Jak na razie żadna z usług oferujących gry w systemie streamingowym nie osiągnęła zamierzonych celów. Najgłośniej było rzecz jasna o Google Stadia, ale przynajmniej mnie jakoś ta usługa nie przekonała, próbuje Nvidia, a także inni, ale na rynku może lada chwila pojawić się nowy, nieoczekiwany gość. Gość, który ma olbrzymie doświadczenie w streamingu, bo mowa o samym Netflixie.

Sama wiadomość o takich możliwościach rozwoju Netflixa nie jest nowością, bo pojedyncze głosy na ten temat pojawiały się już niejednokrotnie. Teraz jednak mamy do czynienia z konkretami i nawet konkretną datą.

R E K L A M A

Netflix dla gier z prawdziwego zdarzenia?

Sam romans Netflixa ze  światem gier nie jest oczywiście tematem świeżym. Warto wspomnieć ich przygodówkę, która była jednocześnie filmem interaktywnym, czyli Black Mirror: Bandersnatch. Teraz jednak Netflix spróbowałby sił na zupełnie nowych dla siebie rejonach, a do tego w branży, która jest dość mocno upchana światowymi gigantami. Kto jak kto, ale Netflix powinien sobie w tym świecie poradzić, innego kandydata spoza branży na razie nie widzę. Poważne informacje pojawiły się dzięki redaktorom serwisu The Information. Opublikowali oni raport, donosząc, że Netflix rozgląda się już za dyrektorem, który zajmie się tą gałęzią biznesu w Netflixie.

Netflix: Dom z papieru 5 – znamy datę premiery i i mamy teaser

Według informatorów portalu, ludzie Netflixa robili już research wśród najgłośniejszych nazwisk w branży gier, którzy szukają nowych wyzwań, albo pozostają bez pracy. Jak sugeruje jednak he Information, cała sprawa jest mocno rozwojowa i tak naprawdę nie wiadomo, w którym kierunku Netflix uderzy. Pojawia się jednak konkretna data, jakoby nowa usługa Netflix dla gier miałaby pojawić się już w 2022 roku. Czy Netflix jest w stanie namieszać w tej branży? Doświadczenie jest, ale czy przebiją się wśród gigantów? Poczekamy, zobaczymy.