To jest post z Dell XPS One 27 - czyli pierwsze wrażenia na gorąco | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

To jest post z Dell XPS One 27 - czyli pierwsze wrażenia na gorąco

Opublikowano 4 lata temu - 15


Zmiana komputera to temat, który w moim przypadku ciągnął się dobre 2 miesiące. Planów było wiele, z początku komputer typu All in One, potem nawet przewinęła się jakaś pucha by ostatecznie wrócić do punktu wyjścia. Moja miłość do Della XPS One 27 była od pierwszego wrażenia. Główne powody to wielkość matrycy, czyli pełne 27 cali i rozdzielczość QHD. Tak się składa, że komputer już stoi na moim biurku a ten wpis jest pierwszym, który na nim powstał. Mimo tego, że komputer mam raptem kilka godzin i cały czas się na nim coś instaluje czy aktualizuje, to mam już kilka własnych przemyśleń na jego temat, ale od początku.

Konfiguracja

Ostatecznie zdecydowałem się na wersje Dell XPS One 2710, czyli wersja poprzednia. Ram to raptem 4GB, jednak celowo taki wybrałem, ze względu na fakt, że i tak tu wcisnę 16GB (a dostępne były jeszcze wersje 8GB). Ekran niestety niedotykalski, ale z drugiej strony, nie wyobrażam sobie go macać paluchami ;-)

Co zdecydowało? Przede wszystkim bardzo rozsądna cena w porównaniu do najnowszych modeli (7k zł)

 

Matryca

Jej wielkość przytłacza. Kiedy na biurku znalazł się poprzedni monitor 21 cali razem z Dellem, to wyglądał jak zabawka, dosłownie. Aktualnie się przyzwyczajam do nowej wielkości, która autentycznie poraża gabarytami! To czego obawiałem się najbardziej to fakt, że ekran jest pod powłoką, która odbija się światło. Co ciekawe, nie przeszkadza to aż tak bardzo, chyba że tego nie dostrzegam, że te emocje ;-)

 

Głośniki

Nie wiem gdzie oni tego głośniki wcisnęli, ale dźwięk z nich płynący jest czysty. Zaś same głośniki cholernie głośne!

 

Mysz i klawiatura

Niestety mój Dell pochodzi z dystrybucji brytyjskiej i też taką ma klawiaturę. To co go odróżnia to inne umieszczenie słynnej małpy a także krótszy, pionowy Enter. O ile małpa nie przeszkadza w niczym to niestety do nowego umieszczenia przycisku Enter będę się musiał przyzwyczaić. To co drażni to wciśnięte strzałki pod Shiftem i prawdopodobnie wada przycisku Caps Lock, gdyż wystarczy dotknąć tego klawisza by został on uruchomiony. Pewnie będę odsyłał na gwarancji. Poza tym klawiatura jest cholernie wygodna, posiada gumowe podkładki, które powodują że nie ślizga się ona po całym biurku. Zarówno mysz i klawiatura są bezprzewodowe. Zaś sama mysz wydaje się być wątpliwej jakości, brakuje jej chyba trochę DPI do tej rozdzielczości.

Na podsumowania zdecydowanie za wcześnie, jednak jak na razie jestem bardzo zadowolony, sprzęt zdecydowanie wart swojej ceny. W końcu brak walających się wszędzie kabli, a do samego komputera podłączone jest zasilanie i kabel ethernetowy, co powoduje że na biurku w końcu mam porządek!