Tłumacz Google będzie transkrybował w czasie rzeczywistym na Androidzie

Tłumacz Google będzie transkrybował w czasie rzeczywistym na Androidzie

Opublikowano 29.01.2020 14:23 -


To już kolejna informacja w tym tygodniu, która dotyczy Google’a i jego zmian w swoich produktach. Tym razem padło na Translator, czyli produkt wykorzystywany przez tysiące osób niemal każdego dnia. Muszę przyznać, że w ostatnich latach to narzędzie doczekało się ogromnych zmian, ulepszających dokładność tłumaczeń, przez co zyskało wielu stałych użytkowników. Google na pewno zwrócił na to uwagę, co tylko przekonało go do tego, że czas rozwinąć Translator jeszcze bardziej.

Pamiętacie mój artykuł odnośnie funkcji Asystenta Google, który będzie w stanie tłumaczyć mowę w czasie rzeczywistym? Przedsiębiorstwo postanowiło wprowadzić ją również do swojego tłumacza! Co prawda, Tłumacz Google będzie działał na nieco innej zasadzie, jednak użytkownik nadal będzie mógł otrzymać przetłumaczoną mowę na bieżąco. Na ten moment jest to dopiero prototyp w fazie testów, ale czy Google mogłoby przepuścić tak ciekawe narzędzie między palcami?

Tłumaczenie rzeczywiste na Androida już w drodze

Podczas wtorkowego spotkania w San Francisco Google postanowiło zademonstrować działanie najnowszej funkcji, jaka prawdopodobnie niebawem stanie się częścią Translatora. Na ten moment pojawiły się informacje, jakoby możliwość korzystania z tłumaczenia w czasie rzeczywistym była dostępna jedynie, kiedy w czasie uruchamiania uzyska dostęp do internetu. To właśnie będzie główną różnicą między tłumaczeniami opartymi na sztucznej inteligencji, jakie aktualnie oferuje Tłumacz Google. Firma twierdzi, że dzieje się tak, ponieważ wielojęzyczna transkrypcja w czasie rzeczywistym jest znacznie bardziej skomplikowana niż zwykłe tłumaczenie tekstu pisanego z jednego języka na inny.

Na jakiej zasadzie miałby działać udoskonalony Tłumacz Google?

Nowa funkcja miałaby być oparta o dźwięk, jaki będzie nagrywany na żywo przy pomocy smartfona. Nie ma możliwości tłumaczenia jakiegokolwiek nagrania czy plików wideo. Tłumacz Google ma transkrybować po ocenie całego zdania – najpierw zajmuje się sensem, dodaje interpunkcję, by na końcu zadbać również o odpowiedni akcent.

Na ten moment nie ma podanej konkretnej daty, kiedy Translator Google otrzyma swoją nową, ale jakże przydatną funkcję. Przedsiębiorstwo mówi jednie, że przyjdzie na to pora w „przyszłości”, to znaczy kiedy? Oby już niebawem, bo to będzie kolejna funkcja, jaka może przydać się podróżnikom.

Źródło: The Verge

Wieści z Rozładowani.pl