TikTok się broni przed zakazem w USA. Złożono obszerne wyjaśnienia na temat bezpieczeństwa danych użytkowników

Opublikowano 16.10.2020 7:25 -


Na chwilę ucichła historia wprowadzenia ewentualnej blokady dla TikToka w Stanach Zjednoczonych. Można było się domyślać, że obydwie strony uzbrajają się w argumenty przeciwko sobie. Jak się okazuje, przedstawiciel TikToka twierdzi, że serwery firmy są bezpieczne i nikt nie ma dostępu do przechowywanych danych.

Wprowadzenie blokady TikToka w USA przesuwa się w czasie. Już dwa razy było blisko, ale TikTok ostatecznie się wybronił. Teraz obydwie strony, czyli administracja Donalda Trumpa oraz właściciele TikToka przygotowują kontrargumenty. Kto wygra? Przekonamy się niebawem.

TikTok walczy nie tylko z Trumpem, ale i… nagością – usunięto ponad 100 mln filmów

Dane użytkowników TikToka są bezpieczne

Tymczasem The Verge podaje, Roland Cloutier - globalny dyrektor bezpieczeństwa TikTok, złożył w sądzie nowe stanowisko firmy. Odpiera w nich argumenty Departamentu Handlu, jakoby TikTok nie był odseparowanym tworem od swojej chińskiej wersji (Douyin), a także innych systemów należących do ByteDance. The Verge wskazuje, że Cloutier jeszcze kilkukrotnie punktuje Departament Handlu swoim stanowiskiem. Portal podaje, że w swoim piśmie do sądu, Cloutier wyjaśnia, iż serwery, które są wykorzystywane do TikToka nie należą do Alibaba Cloud ani China Unicom Americas. TikTok jedynie dzierżawi miejsce. Serwery należą wyłącznie do ByteDance i nikt nie ma do nich dostępu. Tym samym dane użytkowników mają być w pełni zabezpieczone.

TikTok zakazany! Tym razem w Pakistanie

Jak doszło do aktualnej sytuacji TikToka?

Wyjaśnienia złożone przez Rolanda Clouteria w pewnym stopniu rzucają nowe światło na sprawę ewentualnego zablokowania TikToka. Miało do niej dojść już dwa razy, a ostatni 27 września.

Wcześniejszy termin (20 września) nie doszedł do skutku z uwagi na ogłoszenie przez ByteDance oraz Oracle oświadczenia o porozumieniu. „Koncepcja” umowy między tymi podmiotami miała być zaakceptowana przez Donalda Trumpa. W związku z tym Departament Handlu Stanów Zjednoczonych przesunął wprowadzenie zakazu na następną niedzielę (27 września). Jak się okazuje, ponownie zakaz nie wszedł w życie. To wszystko dzięki sędziemu Carlowi Nicholsowi, który wydał orzeczenie blokujące usunięcie TikToka z AppStore oraz Google Play. O takie orzeczenie wnioskowali przedstawiciele ByteDance. Jednocześnie nie zostały zablokowane inne działania przeciw najpopularniejszej aplikacji, które mają wejść w życie 12 listopada. Wynika z tego, że TikTok, póki co ma się dobrze w USA i walczy o swoje.

Źródło: The Verge

Wieści z Rozładowani.pl