Dzisiaj polski oddział Netflixa poinformował, że już wkrótce do biblioteki serwisu w Polsce zostanie dodana amerykańska wersja świetnego serialu komediowego „The Office”.

„The Office” (pol. „Biuro”) to jeden z tych programów, który stał się ikoną popkultury. Nawet jeśli go nie oglądaliście, to prawdopodobnie choć raz w życiu widzieliście mema stworzonego na podstawie tego serialu. Mogliście słyszeć też żarty spopularyzowane przez ten program, takie jak np. „That’s what she said”.

O co ten hałas?

Oryginalne „The Office” powstało w 2001 roku według pomysłu i scenariusza Ricky’ego Gervaisa oraz Stevena Merchanta. Prawdziwą sławę serialowi przyniosła jednak dopiero amerykańska adaptacja, której emisja rozpoczęła się w 2005 roku. Powstało 9 sezonów. Ostatni wyemitowano w 2013 roku.

Od tamtej pory produkcja zaczęła żyć własnym życiem, stając się bohaterem licznych memów oraz przeżywając w ostatnich latach ogromny renesans popularności. Po drodze powstały również wersje francuska, fińska czy nawet izraelska. Ostatnio zapowiedziano też wersję polską. Produkcją zajmuje się Canal+.

Netflix wprowadza „The Office US” do swojej biblioteki

Ostatni wzrost popularności serialu sprawił, że właściciel praw do amerykańskiej wersji – stacja NBC – postanowiła wycofać tytuł z biblioteki Netflix, który Amerykanie wręcz utożsamiali z przygodami Michaela, Jima, Pam, Dwighta i reszty bohaterów. Od 2021 na terenie USA program jest dostępny tylko w serwisie Peacock – streamingu NBC.

Jednak w Polsce „The Office” nigdy nie było dostępne na szeroką skalę. W telewizji pierwsze trzy sezony z lektorem nadawało tylko Comedy Central. Dopiero niedawno serial trafił do biblioteki polskiej wersji Amazon Prime Video, gdzie można obejrzeć wszystkie odcinki.

Teraz jednak polski oddział poinformował, że wszystkie 9 sezonów „The Office US” trafi także do biblioteki najpopularniejszego serwisu streamingowego wideo na świecie, czyli Netflix. Serial będzie dostępny od 23 października 2021 roku.

Szczerze mówiąc jestem bardzo ciekawy jakie wrażenie zrobią Michael Scott i spółka na polskich widzach, którzy do tej pory nie mieli okazji zapoznać się z ich perypetiami. Będzie to też na pewno dobra okazja, aby porównać najbardziej popularną wersję do tej, która powstaje w Polsce. Sam jestem fanem tego serialu i mam nadzieję, że dzięki szerokiej dostępności, jaką da mu Netflix będę mógł nareszcie usłyszeć na jego temat opinie znajomych, którzy jeszcze nie mieli szansy go obejrzeć.


Posłuchaj nas!