Dosłownie wczoraj dowiedzieliśmy się o tym, że studio odpowiedzialne za The Day Before ogłosiło zakończenie swojej działalności. Podejrzana jest to sprawa, ponieważ firma dopiero co wydała swoją grę we wczesnym dostępie, która była dostępna zaledwie kilka dni.

Ni z gruszki, ni z pietruszki studio odpowiedzialne na grę The Day Before opublikowało w sieci komunikat o zamknięciu własnej działalności. Ich najnowsza gra okazała się klapą finansową. Od razu tutaj pragnę zauważyć, że konkurent DayZ został wydany 7 grudnia tego roku w formie wczesnego dostępu.

//dzisiaj na dailyweb

Kiedy więc gra miała na siebie zarobić? Wcale nie miała. Fntastic próbowało oszukać miliony graczy już od dłuższego czasu, reklamując produkcję, która nie miała zbyt wiele wspólnego z efektem końcowym. To jednak dopiero początek cyrku, bo sprawa jest zdecydowanie bardziej zagmatwana.  

The Day Before – niechlujstwo, oszustwo i żenada 

Na początek należy pochwalić firmę, która 7 grudnia faktycznie coś w ręce graczy jednak oddała. Można powiedzieć, że było to zestawienie assetów dostępnych w sieci. Gracze więc biegali od jednego miejsca do drugiego, eksplorowali nawet jakoś wyglądające lokacje i rozmawiali z napotkanymi postaciami. Mimo wszystko coś takiego ze zwiastunami zbyt wiele wspólnego nie miało. 

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Z całą pewnością tak ciężka praca deweloperów nie uszła uwadze graczom, którzy wystawiali produkcji szereg negatywnych recenzji na Steamie. W chwili pisania tej wiadomości The Day Before ma zaledwie 15% pozytywnych ocen na ok. 20 tysięcy głosów. Niektórzy słusznie zauważyli, że produkcja została zrobiona na potrzeby dwóch godzin.  

Co to oznacza? Na platformie Gabena można zwrócić grę, jeśli spędziło się w niej poniżej 120 minut. Wielu graczy podkreśliło ten istotny szczegół, bo niektórzy faktycznie mogli o tym zapomnieć. Do sprawy dołączył nawet wydawca współpracujący ze Steamem. Najwyraźniej firma próbuje ratować resztki godności, pomagając w sprawie zwrotów tak, aby każdy gracz odzyskał swoje pieniądze niezależnie od spędzonego czasu. 

the day before

Produkcji w tej chwili oczywiście nie zakupimy, więc w tej chwili żadne pieniądze do twórców nie wpadną. Chociaż z komunikatu studia wynika również to, że dotychczasowa sprzedaż również nie zasili portfela firmy, ponieważ “Fntastic otrzymało 0 dolarów i nie otrzyma nic ze sprzedaży The Day Before”. Dodatkowo możemy znaleźć komentarz, w którym studio o całej sprawie napisało: To była nasze pierwsze tak duże doświadczenie. Shit happens.”. Można się rozejść? Otóż nie. 

Jeszcze długo przed premierą produkcji wielu graczy podkreślało to, że coś z tą grą jest nie w porządku. Symbolicznym już problemem były nadzwyczajnie podobne fragmenty zwiastuna zaczerpnięte z konkurencyjnych materiałów. W sieci znajdziemy porównania, na których wyraźnie widać skopiowane wręcz animacje.  

To wciąż nie koniec, ponieważ przez bardzo długi czas studio zwlekało z publikacją pełnoprawnej rozgrywki. Myślę, że zainteresowani tematem doskonale pamiętają zwiastun z wykorzystaniem sportowego samochodu, który w żaden sensowny sposób nie pasował do tego świata. Z czasem pojawiły się też fragmenty rozgrywki. No i co? Świat w finalnym produkcie wygląda gorzej, skromniej i brzydziej. A o optymalizacji i błędach nawet nie wspominam. 

Myślicie, że to koniec? A gdzie tam! Twórcy potrafili nawet usuwać materiały, które stawiały ich grę w niewygodnym świetle. Mowa tutaj o proponowanych funkcjach i mechanizmach. Jak łatwo się domyślić, nie trafiły one dziwnym zbiegiem okoliczności do rozgrywki. A karta gry potrafiła nawet zniknąć ze Steama! Na całe szczęście to już koniec.