Ten świetny eksperyment dotyczący klikania dowodzi, że jesteśmy... przewidywalni | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Ten świetny eksperyment dotyczący klikania dowodzi, że jesteśmy... przewidywalni

Opublikowano 11 miesięcy temu - 1


Z wielki zainteresowaniem sprawdziłem ciekawy eksperyment przygotowany przez naszego sąsiada zza południowej granicy. Otóż, przygotował on proste narzędzie w przeglądarce, które dowodzi, że jesteśmy dość przewidywalni jako użytkownicy, ale także że nie jesteśmy popularnymi owcami, ślepo podążąjącymi, tam gdzie nam każą.

Cały eksperyment ograniczał się do prostego skryptu, który prosił o kliknięcie w sugerowanym miejscu lub w jakimokolwiek innym. Nie było żadnych ograniczeń. No i tyle jeśli chodzi o dane wejściowe. To co naturalnie najciekawsze w tym badaniu to same wyniki, bo jak się okazuje można z ich wyciagnąć kilka naprawdę interesujących wniosków.

Co ważne, by wyniki były wiarygodne autor wprowadził blokadę głosowania. Z jednego IP można było oddać swój głos tylko raz na 10 minut. Dotychczas oddano niespełna 100k kliknięć, od ponad 60k użytkowników. Jakie są efekty? Otóż takie jak poniżej:

multiclick-basic

Każda drobna kropka to pojedyncze kliknięcie, a mapa gorąca wskazuje te najpopularniejsze miejsca kliknięć. Co ciekawe, tam gdzie widnieje duża czerwona kropka, to miejsce do którego kliknięcia zachęcał twórca. Tutaj pierwsza, bardzo interesująca informacja, że okazuje się, że tylko 3% wszystkich użytkowników zdecydowało się na kliknięcie właśnie w to, sugerowane przez niego miejsce:

multiclick-text

Przez co można wyciągnąć dość śmiały, ale zamocowany w faktach, że ślepo podążającymi owcami za stadem, raczej nie jesteśmy.

W dobie urządzeń mobilnych widać także inne trendy. Chociażby prawy dolny róg, który można w bardzo sprawny sposób uzasadnić. Otóż, jeśli ponad 50% całego ruchu w internecie, to urządzenia mobilne, to wspomniany fragment to miejsce w którym użytkownicy klikali... kciukiem na swoich smartfonach. Doskonale przedstawia on możliwy zakres ruchu tego palca. Co jednak dodaje smaczku, jak się okazuje sam wzór mapy ciepła dla mobilnych jak i desktopowych użytkowników był taki sam. To dość oczywiste, w końcu boks dla obu urządzeń był tych samych rozmiarów.

Dlaczego jednak górna część zdecydowanie przegrała z dolną? Tutaj pomysłów jest kilka, ten najpopularniejszy głosi, że to za sprawą tekstu, który zakrywał górną część okna. Typowy użytkownik wybrał zwyczajnie pustą przestrzeń, która była dostępna w dolnej części ekranu. Jednak kwestia pierwszego wiersza tekstu i bardzo niskiej ilości kliknięć pozostaje swojego rodzaju zagadką, brak rozsądnych uzasadnień, dlaczego trend klikania ominął to miejsce.

Bardzo interesujące badanie z którego z pewnością nie tylko UXowcy mogą wyciągnąć kilka wartościowych wniosków, o ile nie potwierdzić istniejących teorii. Zaskakujące jest to, że powstał z tego jednolity wzór, mapa kliknięć. Byłem wręcz przekonany, że o ile użytkownicy nie będą klikać w tekst, to sama reszta pozostanie wolną amerykanką. Jestem bardzo ciekawy badania w którym ekran zostałby przeskalowany zależnie od urządzenia, a samo badanie powtórzone. Mam wrażenie, że trendy, które tu widzimy, nie zostałyby zachowane.