Wszystko przebiegło pomyślnie i NASA może rozpocząć eksplorację Marsa za pomocą swojego najnowszego łazika Perseverance. Wczoraj wieczorem (czasu polskiego) łazik bezpiecznie osiadł na czerwonej planecie i przesłał już pierwsze zdjęcia.

Najtrudniejszym momentem całego procesu lądowania było bez wątpienia przebicie się przez marsjańską atmosferę. Oznaczało to wejście w temperaturę 1300 stopni Celsjusza. Na szczęście porządnie przygotowany łazik bezpiecznie przebił się przez tę „bramę” i chwilę później osiadł na powierzchni.

Perseverance już na Marsie – pierwsze zdjęcia

Niemalże natychmiast dotarły do nas zdjęcia z Marsa, które wykonał łazik Perseverance. Uwzględniając opóźnienie, jakie występuje przy transmisji między planetami, łazik wylądował tuż przed godziną 22 czasu polskiego na Marsie.

Perseverance first foto nasa
Pierwsze zdjęcie wykonane przez łazika Perseverance na Marsie, fot. NASA

Zdjęcie (wbrew pozorom) jest bardzo dobrej jakości. Widzimy na nim cień łazika, a także powierzchnię czerwonej planety. Krater, w którym wylądował łazik to pozostałość po jeziorze.

Perseverance second foto nasa
Drugie zdjęcie wykonane przez łazika Perseverance na Marsie, fot. NASA

Na drugiej fotce widzimy już, że łazik najpewniej obrócił się w stronę Słońca, gdyż nie widać cienia pojazdu.

Teraz łazik rozpocznie eksplorację planety i zbierze próbki do badań. W swoim „schowku” posiada miejsce na kilkanaście fiolek, które w miarę możliwości zostaną „schowane” przez łazika w bezpiecznym miejscu, a następnie zabrane przez kolejne misje, które dotrą na Marsa.

25449 08 PoweredDescent 1200
Tak! Łazik bezpiecznie wylądował na Marsie. Mamy pierwsze zdjęcia Czerwonej Planety z Perseverance 8

Łazik napędzany jest specjalnym paliwem opartym na plutonie. Według inżynierów zasilania może starczyć nawet na kilkanaście lat. Raczej nie będzie potrzebny aż tak długi okres, gdyż wszyscy z niecierpliwością wyczekujemy załogowej misji na Marsa, która powinna odbyć się w ciągu najbliższych 4-5 lat. Wszystko zależy od testów i… pieniędzy. Pierwszy w wyścigu jest oczywiście SpaceX i ich marsjańska misja z celem założenia kolonii na Czerwonej Planecie.

Perseverance posiada po raz pierwszy w historii drona, który określany jest również małym helikopterem. Będzie on badał i filmował powierzchnię Marsa z pewnej wysokości, co pozwoli na lepsze zorientowanie w przestrzeni. Warto zaznaczyć, że siłą rzeczy na Marsa nie docierają satelity GPS, dlatego łazik korzystał z nawigacji… fotograficznej. Na bazie zapisanych zdjęć musiał odnaleźć się w terenie, by móc bezpiecznie wylądować.

Z niecierpliwością śledzimy poczynania Perseverance na Marsie i będziemy informować o efektach badań!