Ta wtyczka do Chrome chroni przed impulsywnymi zakupami | DailyWeb.pl

Ta wtyczka do Chrome chroni przed impulsywnymi zakupami

Opublikowano 5 miesięcy temu -


Black Friday, Cyber Monday, Dzień Darmowej Dostawy, świąteczne zakupy, sezon wyprzedażowy... przełom roku to ciężki czas dla naszych portfeli. Wtyczka Icebox ma pomóc w zachowaniu umiaru w czasie zakupowego szaleństwa.

Impulsywne zakupy, to pułapka, w którą bardzo trudno nie wpaść w dzisiejszych czasach. Popularność akcji takich jak Black Friday jedynie potwierdza tę regułę. O ile dla niewielkiego % konsumentów jest to faktycznie okazja do zakupu wymarzonego produktu w niższej cenie, o tyle smutna większość z nas kończy tego typu akcje z listą zupełnie nieplanowanych wydatków.

Oczywiście istnieją także osoby całkowicie odporne na akcje typu "-70% zniżki", "3 za 2" czy "kup za 50000$ a otrzymasz darmową dostawę". Niestety ja się do nich nie zaliczam. I właśnie m.in. dla takich osób jak ja powstała nowa wtyczka Google o nazwie Icebox.

Jak korzystać z Icebox

Zainstalowanie wtyczki powoduje, że przycisk "Kup" w odwiedzanym przez nas sklepie internetowym zostanie zastąpiony przez button "Put it on ice". Zamrożenie produktu na kilka dni (dokładny okres ustalamy sami), daje nam czas na dokładne przemyślenie, czy aby na pewno produkt jest nam potrzebny.

Amazon.com/Icebox
Screen z amerykańskiego Amazona po zainstalowaniu Icebox
Icebox wtyczka Chrome
Potwierdzenie "zamrożenia" produktu

Wszystkie zamrożone produkty zostają zachowane na naszym koncie, a Icebox sumuje kwotę planowanych wydatków. W razie rezygnacji z zakupu danego produktu Icebox zalicza jego wartość jako oszczędność.

Icebox
Icebox "od środka"

Wtyczkę można także używać jako swoistą listę zakupów pomiędzy różnymi platformami e-commerce. Może okazać się ona szczególnie przydatna w planowaniu wydatków na świąteczne prezenty.

Icebox został stworzony przez porównywarkę cenową Finder.com i niestety, podobnie jak Finder działa wyłącznie na rynkach US/UK/AU. Icebox zintegrowany jest obecnie z 400 różnymi sklepami internetowymi, wliczając w to Amazon, ASOS, eBay, Etsy, Sephora, BestBuy, Groupon, GAP czy Macy's. Więcej informacji na temat Icebox znajdziecie tutaj.

W tym miejscu chciałabym zaapelować do rodzimych porównywarek o rozważenie wprowadzenia podobnego produktu w Polsce. Znam wiele osób, którym podobnie jak mi taka wtyczka bardzo się przyda :)

Icebox — korzyści nie tylko dla klientów

Wbrew pozorom, impulsywne zakupy niekoniecznie muszą opłacać się sprzedawcom. Jak pokazują badania, jedynie 42% klientów kupujących w ten sposób jest zadowolonych z dokonanego zakupu. W większości przypadków kupujący żałują swojego wyboru, co najczęściej skutkuje zwrotem towaru, lub rezygnacja z zakupów w danym sklepie w przyszłości.

Dzięki Icebox sklepy internetowe mają szansę nie tylko poprawić jakość zadowolenia z zakupów, lecz także dotrzeć do dość trudnego segmentu klientów, jakimi są osoby niezdecydowane. Zbierając bowiem informacje o tym, jakie produkty najczęściej są "zamrażane", możemy odpowiednio dostosowywać naszą ofertę pod użytkownika.

Pomysł stworzenia wtyczki do kontrolowania wydatków wydaje się przede wszystkim całkiem niezłym posunięciem biznesowym z punktu widzenia Finder.com. Dla porównywarki stworzenie Iceboxa jest okazją do całkowitej relokacji swojej obecności na ścieżce konwersji użytkownika. W momencie, gdy cały świat marketingu i reklamy głowi się i trudzi nad znalezieniem sensownego modelu atrybucji, obecność na kilku różnych etapach ścieżki zakupowej jest najlepszym wyjściem z sytuacji. Wszystko to pod płaszczykiem troski o dobro klienta, które świetnie sprzedaje się PR-owo.