T-Mobile i nowe standardy w obsłudze - czy to jakiś żart? | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

T-Mobile i nowe standardy w obsłudze - czy to jakiś żart?

Opublikowano 5 lat temu - 3


Korzystałem z usług już z większości operatorów telefonii mobilnej, z bardzo różnym skutkiem. Play miał zawsze najbardziej konkurencyjną ofertę, niestety miał największe problemy z zasięgiem. Wielokrotnie zdarzało się, że w większym mieście nie miałem zasięgu a kiedy inni operatorzy wymiękali w środku lasu, w Playu potrafił być pełen zasięg. Przez ostatnie lata jestem jednak związany z Erą a obecnie T-Mobile, gdyż zawsze przy końcówce umowy proponowali takie warunki, że konkurencja nie miała podejścia.

Co ważne, nigdy także nie miałem żadnych problemów z T-Mobile, generalnie jestem bardzo zadowolonym klientem. Nawet oferty reklamowe i telefoniczny spam nie przytrafiał się zbyt często. Jednak od pewnego czasu, osoby decyzyjne chyba delikatnie zmieniły politykę nagabywania klientów. O ile okazyjnymi ofertami nigdy nie jestem zainteresowany, kulturalnie dziękując o tyle od pewnego czasu standard w prezentowaniu takich ofert chyba się nieco zmienił. Może i to drobiazg, niestety bardzo mnie irytujący. W przeciągu ostatnich tygodni przytrafiło mi się to kilkukrotnie. Dzwoni do mnie ktoś z numeru infolinii T-Mobile. Odbieram i standardowo, grzecznościowo: słucham. Na co w słuchawce słyszę, że mam oczekiwać na połączenie z konsultantem i pojawia się w słuchawce irytująca muzyka.

Odrzucam takie połączenia, jednak kilkukrotnie postanowiłem poczekać na linii, tylko po to by zapytać obsługi o ten nowy sposób postępowania z klientami. Niestety po kilku minutach na słuchawce, automat mnie rozłącza. Z całym szacunkiem, jednak nie lubię gdy ktoś w taki sposób marnuje mój czas. Nie wiem czy T-Mobile wytycza nowe ścieżki, czy to ogólny trend, ale bardzo mi się to nie podoba i z pewnością nie będę tego tolerował.

Innym przykładem jest zachowanie banków, które dzwonią i zanim podadzą jakąkolwiek informacje wymagają autoryzacji poprzez podanie swoich danych osobowych. Jakim prawem? Kiedy pytam w jakiej sprawie dzwonią, pytając o przybliżony temat, otrzymuje odpowiedź, że dopóty - dopóki nie podam swoich danych, to takiej informacji nie otrzymam. Co się dzieje w tym kapitalistycznym świecie, przecież takie standardy obsługi są dla mnie nie do zaakceptowania.