Szukasz łatwych lajków? Facebook bierze się za clickbaity

Szukasz łatwych lajków? Facebook bierze się za clickbaity

Opublikowano 20.12.2017 10:03 - 1


Facebook od pewnego czasu stał się miejscem do łatwego pozyskiwania lajków. Klientom coraz częściej dobry post na Facebooku kojarzy się z reakcjami. Dobry post, to dużo polubień, serduszek i udostępnień. Komentarze? Jak jest dużo to fantastycznie, ale czy merytorycznie? Już niekoniecznie.

Facebook już od dłuższego czasu, zgodnie ze swoją polityką, zwalcza różne nieuczciwe zachowania na swoim portalu. Zatrudnił nawet osoby, i to nie kilka, do monitorowania treści pojawiających się na jego łamach. Tym razem przyszła jednak kolej na zupełnie inny kaliber, a mianowicie LAJKI.

Co się więc zmieni?

Facebook pracuje nad wyeliminowaniem treści, tak zwanych engagement baits, czyli w wolnym tłumaczeniu angażujące przynęty rzucane przez lubiane przez nas strony. Wszystkie treści nie mające charakteru informacyjnego, a mające na celu jedynie zwiększenie widoczności treści danego nadawcy będą blokowane.

Jak engagement bait wygląda w praktyce?

Posty działające na powyższej zasadzie w niezwykle łatwy sposób zwiększają swój zasięg korzystając z przychylnego, jeszcze, algorytmu, który nagradza takie zachowania. Serduszko czy lajk? Takich postów w sieci jest niezwykle dużo, ale jakby się nad tym głębiej zastanowić - nawet jeśli nazwać to zaangażowaniem, to czy możemy mówić o jakkolwiek nazwaniu go jakościowym?

Kto będzie monitorował Facebooka?

Odpowiedź jest niezwykle prosta - będzie to robił specjalnie w tym celu wytrenowany i oparty na uczeniu maszynowym algorytm. Osoby, które wykorzystują click baity do zebrania lajków będą karane. Jak? Poprzez zmniejszanie zasięgu i widoczności wszystkich postów w News Feedzie.
Należy więc zakasać rękawy i..wymyślać inną strategię!

Jakiej kategorii postów to NIE obejmie?

Jest ich jedynie kilka: zapytanie o rekomendację/radę, zbiórki pieniędzy
i informacje o zagubionych.

Z jednej strony jestem naprawdę BARDZO za tym rozwiązaniem. Z drugiej jednak, jeśli decyzję podejmuje sztuczna inteligencja, to niestety łatwo o błąd
i kategoryzacja spójnej strategii marki jako engagement baitu może spowodować niekorzystne skutki wizerunkowe - patrzcie Tymbark. Cóż, jeśli jest to jednak tak duży problem, a wierzę, że jest to może pobudzi to nieco kreatywności i dostarczy nam dużo lepszą jakość, bo przecież o to chodzi, prawda? ;)

Wieści z Rozładowani.pl