Szukając małego głośnika Bluetooth, koniecznie sprawdźcie ofertę SHARP - podsumowanie testu GX-BT180

Szukając małego głośnika Bluetooth, koniecznie sprawdźcie ofertę SHARP - podsumowanie testu GX-BT180

Opublikowano 28.04.2019 16:42 -


Głośniki BT towarzyszą mi przy niemal każdym wypadzie ze znajomymi do parku, przy naprawie auta/motocykla w garażu czy też spożywania napojów niskoalkoholowy w ogrodzie. Często takie przenośne urządzenia grające są oceniane przez pryzmat darmowych produktów rozdawanych przy okazji eventów. Z SHARPem jest inaczej — jest to pełnoprawna alternatywa dawnego boomboxa, tylko w bardziej kompaktowej formie.

Wbrew pozorom jest niewiele testów przenośnych urządzeń grających, w cenie, na którą mógłby sobie pozwolić każdy. Wychodzi się nijako z założenia, że za mniej niż 200 zł będzie to po prostu grać i tyle. Bardzo mnie zatem zaskoczył produkt SHARP GX-BT180, który jest w 100% wart swojej ceny.

Dźwięk

Zacznę od najważniejszej, jak i najbardziej zaskakującej kwestii głośnika od SHARP. Po pierwszym utworze mogłem śmiało powiedzieć, że jest to o kilka klas lepszy sprzęt niż tak zwane reklamówki, choć osobiście posiadam taką sygnowaną przez Creative. Gra znacząco głośniej i czyściej. Dodatkowo pasmo, które jest w stanie odtworzyć, zaskakuje niskimi tonami. Jest to zaleta dużo bardziej zaawansowanej konstrukcji. Na górze oraz dole urządzenia znajdują się dwie duże membrany odpowiadające za niskie tony, podczas gdy wysokie grane są przez mniejsze ukryte pod siatką.

Dźwięki, choć czyste nawet przy maksymalnych ustawieniach charakteryzują się słabym środkiem. Są one bowiem grane poprzez głośniki odpowiadające za niskie tony, dlatego są mocno stłumione. W domowym zaciszu może uznałbym to za istotną wadę, ale w przypadku weekendowego głośnika na wypady, bez bólu rzecz ignoruję.

Bateria

Producent deklaruje do 10h grania, co przeważnie przekłada się na realne i maksymalne 8. W testowanym urządzeniu albo trafiliśmy na lepszą sztukę, albo SHARP zakłada najgorszy scenariusz ze słabym połączeniem BT i graniem na całą parę. W przypadku słuchania muzyki w pracy (ok 40% mocy) ładowałem go co 2 dni, czyli po mniej więcej 14h grania. Podobnie miała się sytuacja w przypadku jego grania do mojego wylegiwania się w parku, czy też nauki jazdy na Ninebot ONE. Nie miałem możliwości ani cierpliwości, by zaobserwować zachowanie baterii przy graniu na 100%. Jest to na tyle głośno, że oprócz domówki nie widzę zastosowania takiego poziomu głośności. Grając naprawdę mocno, ale bez wywoływania irytacji właścicieli mieszkania albo leżaka obok, będziecie mieli pewność, że głośnik wytrzyma cały dzień na jednym ładowaniu. Powerbank jest zatem zbędny.

Dodatki

Czy da się zrobić imprezę na głośniku BT Sharp GX-BT180? Pierwsze wrażenia

O wykonaniu pisałem już w trakcie pierwszych wrażeń. Po całym teście głośnik wygląda jak nowy, choć przeżył kilka upadków, jazdę w bagażniku czy spotkanie z wodą. Konstrukcja SHARP'a zapewnia IP56, co w normalnych warunkach w zupełności wystarczy. Ani piasek, ani deszcz nie zrobiło na nim najmniejszego wrażenia. Konstrukcja wydaje się na tyle zwarta i zabezpieczona, że aż chciałoby się przetestować jego pracę pod wodą, ale przypominam, że IP56 oznacza ochronę przed pyłem oraz mocną strugą wody laną z dowolnego kierunku.

Zasięg BT jest bardzo dobry i wystarczył, aby bez przeskakiwania utworu grać, gdy ja jeździłem po garażu na monocyklu. Małym zgrzytem jest dziwna praca modułu BT od razu po włączeniu. Jeżeli chcemy się na szybko połączyć, może nam to nie wyjść. Czasem głośnik wymagał 2 albo 3-krotnego połączenia się. Poprzednie próby albo się po prostu nie udawały, albo były niestabilne, co powodowało zerwanie połączenia po 5-10s. Na tle bardzo dobrego zasięgu jest to dziwne zachowanie, choć jak już wspomniałem, występujące tylko, gdy chcemy się połączyć od razu (kilka sekund) po włączeniu.

SHARP BT-GX180 posiada również opcję prowadzenia rozmów konferencyjnych, ale... darujmy sobie. Nikt tego nie będzie używał w ten sposób. Wyobrażam sobie to przy małych i kierunkowych głośnikach, ale w wypadku SHARPa naszą rozmowę słyszeliby wszyscy dookoła.

199 zł? Warto!

Podsumowując, SHARP BT-GX180 jest moim zdaniem głośnikiem przenośnym skrojonym na miarę. Jest najmniejszy z całej rodziny, ale zakres jego mocy jest wystarczający, aby zrobić małą imprezkę na domku czy nad jeziorem. Jakość generowanego dźwięku jest zadziwiająco dobra nawet przy maksymalnych ustawieniach. Zabawa może się toczyć na całego bez obawy o głośnik, chyba że ktoś wpadnie na pomysł puszczania nim kaczek :), bo jego obudowa oraz bateria gwarantuje pracę podczas całego wieczora niezależnie od pogody. Czego więcej można oczekiwać od przenośnego głośnika bluetooth? Wyświetlacza, większej ilości przycisków, funkcji powerbank? Tylko po co?

Głośnik skrojony pod zbliżającą majówkę możecie mieć już poniżej 200 zł w 3 dostępnych kolorach.