Świetny smartfon i tańszy niż powinien - recenzja Neffos C5A | DailyWeb.pl

Świetny smartfon i tańszy niż powinien - recenzja Neffos C5A

Opublikowano 2 miesiące temu -


Poprzednio pisałem o moich pierwszych wrażeniach, teraz po blisko trzech tygodniach testów wyrobiłem sobie pełną opinię o TP-Link Neffos C5A.

wcześniejszego artykułu, mogliście się dowiedzieć, że Neffos jest urządzeniem skrajnie tanim, za kwotę 250 zł naprawdę ciężko znaleźć cokolwiek, co mogłoby z nim rywalizować. Jestem skłonny potwierdzić, że C5A to okazja, a jego cena mogłaby podskoczyć o 50-100 zł i dalej byłby to dobry zakup. Oczywiście urządzenie posiada kilka znaczących wad, paleta zalet pozwala o nich zapomnieć, zwłaszcza gdy pamiętamy z jak z tanim urządzeniem mamy do czynienia.

Jakość wykonania

W TP-Link Neffos C5A pod zdejmowaną klapką znajduje się bateria, dwa sloty kart SIM oraz karty MicroSD. Plastikowa obudowa ma elegancki szaro-antracytowy odcień.Urządzenie sprawia w dłoni naprawdę miłe wrażenie. Nic tu nie skrzypi, nie trzeszczy, a klapka urządzenia jest świetnie spasowana. Kolejny raz mam wrażenie, że to znacznie droższe urządzenie. TP-Link chwali się w tym miejscu, własną procedurą, która ma weryfikować jakość urządzeń. Dowiadujemy się też, że Neffosy sprawdzone są pod kątem wytrzymałości klawiszy, odporności na skręcenia oraz upadków z niskich wysokości. Zwykle chłodno podchodzę do takich rewelacji, w przypadku Neffosa skłonny jestem w to uwierzyć. Wystający wzorem iPhone oczko kamery, chyba w ogóle się nie rysuje. Podobnie zresztą jak obudowa. Sprawdziłem to, wkładając telefon do uchwytu rowerowego. 50-kilometrowa wycieczka i ciągłe obijanie o kierownice — żadnych zadrapań. Problem pojawia się, gdy zwrócimy uwagę na napisy na tylnej klapce, te jednak zaczęły się zdrapywać. Schodzą dosyć łatwo, a całość można zeskrobać paznokciem – ale kto by się tym przejmował? Przecież to drobiazg.

Wydajność

Urządzenie jak już pisałem w poprzednim artykule, posiada procesor Mediatek MTK MT6580M. To 8-rdzeniowy procesor, który miał w 2016 roku reprezentować średnią-niższą półkę wydajności. Odpowiednik Snapdragonów z serii 4xx. Niestety rynek szybko zweryfikował, że z liderem na rynku procesorów nie da się łatwo podjąć walki. Pamięć urządzenia to 1 GB RAM i 8 GB ROM. Jak to wygląda w benchmarkach? Chyba nie ma sensu, pokazywać zrzutów z AnTuTu czy Geekbencha – w każdym razie Neffos zgłasza wynik słabszy niż 99% urządzeń na rynku. Wszyscy wiemy, że nijak ma się to do rzeczywistości. W tym realnym świecie nieujętym przez liczby, urządzenie radzi sobie całkiem dobrze. Aplikacje systemowe jak radio FM, kalendarz, zegar (budzik), ustawienia czy kontakty uruchamiają się błyskawicznie. Cieszy też to, że bez problemu pogramy w niewymagające gry jak Hill Climb Racing 2 czy Monument Valley. Urządzenie działa płynnie, nie musimy się nawet zanadto przejmować liczbą uruchomionych procesów (o to może dbać aplikacja TP-Linka). Spadki wydajności i przycinki animacji, zdążają się zdecydowanie rzadziej, niż można by się spodziewać.

Wyświetlacz

Wyświetlacz ma przekątną 5 cali, proporcje 16:9 oraz porażająco niską rozdzielczość — to tylko 854 × 480 pikseli. To chyba największa wada urządzenia, po blisko 3 tygodniach dalej się do niego nie przyzwyczaiłem. Słabe kąty, kiepskie odwzorowanie barw i obsługa jedynie dwóch punktów nacisku. Na plus jednak dobrze dobrana jasność wyświetlacza, responsywność i przyzwoita widoczność w słońcu. Jakość zastosowanej matrycy przypomina z jak tanim urządzeniem mamy do czynienia.

Bateria i system

Bateria ma pojemność 2300 mAh, to mało i wiele zarazem. Mało — patrząc na pojemność, ale dużo — gdy liczymy długość rzeczywistej pracy. Dwa do trzech dni pracy, to nie problem dla Neffos C5A. Rekordowo przez 5 dni używałem go w trybie SIMoff z włączonym WiFi, grałem w gry, słuchałem muzyki, sprawdzałem powiadomienia w mediach społecznościowych. Urządzenie pracuje pod kontrolą Androida w wersji 7.0, raczej nie spodziewałbym się aktualizacji do 8.0. Neffos wbrew opiniom z internetu ma zainstalowaną nakładkę systemową. Jest ona jednak nieinwazyjna i wiele osób pominęło ten fakt. Poznać ją można po delikatnych zmianach UI jak nowe ikony oraz funkcja DuraSpeed, czuwająca nad uruchamianymi procesami i wyłączająca te, które pochłaniają zbyt wiele zasobów systemowych.

Aparat fotograficzny

Główny aparat oferuje matrycę 5 Mpix i pozwala na rejestrowanie filmów w rozdzielczości full HD. Aparat selfie ma również 5 Mpix, posiada też diodę doświetlającą, ale rejestruje filmy już tylko w VGA (640 × 480 pix). Spodziewałem się raczej protezy niż pełnowartościowego aparatu. Za kwotę 250 nie powinniśmy spodziewać się zbyt wiele, ale aparat fotograficzny sprawuje się całkiem dobrze. Wcześniej komplementowałem dobry autofocus, dalej podtrzymuje to zdanie. Nie jest szybki, ale celuje skutecznie. Duża głębia ostrości zachwyci miłośników zdjęć macro. Finalnym wynikom, można wiele zarzucić. Prezentują one jednak ciekawą, w miarę dobrą jakość, której bliżej do artystycznej fotografii upośledzonej i aparatów LOMO, niż do Chińskich kamer wideo. Fotografowanie Neffosem sprawiło mi więcej frajdy niż problemów, to co nie wyszło i tak naprawiłem filtrami z Instagrama i VSCO.

Wszystko inne

Neffos C5A sprawdzi się też w roli zwykłego telefonu, symultanywna obsługa dwóch kart SIM pozwoli cieszyć się dwoma aktywnymi numerami jednocześnie. Świetne jest też to, że drugi slot SIM nie jest hybrydowy, możemy więc korzystać z dwóch kart SIM oraz karty MicroSD jednocześnie. W przeciwieństwie do opinii w internecie nie narzekałem na zasięg WiFi. Prawie wszędzie na moim małym 10 arowym podwórku mogłem cieszyć się zasięgiem WiFi. W przeciwieństwie do mojego prywatnego iPhona. Ponoć to zasługa TP-Linka, który równie mocno przywiązuje uwagę do certyfikacji WiFi co do wytrzymałości sprzętu. Telefon jest całkiem głośny, sprawdziłem to w plenerze. Gorzej, jeśli chodzi o jakość dźwięku, tu jest raczej adekwatnie do ceny.

Czy kupiłbym TP-Link Neffos C5A dla siebie?

Tak. Tak to świetnie wykonany telefon i mam wrażenie, że jego cena jest niższa, niż w rzeczywistości być powinna. Parametry nie imponują, imponuje jednak sposób, w jaki wszystko ze sobą zgrano. Responsywny system, stosunkowo dobry aparat fotograficzny, świetną jakość wykonania oraz mniejsze i większe zalety. TP-Link przekonuje do każdej złotówki, którą przyjdzie nam za niego zapłacić. Nie jest to urządzenie bez wad — naprawdę kiepski wyświetlacz i mała ilość dostępnej pamięci, czy kilka innych wad — nic nie zburzy murów dobrej opinii, którą zbudował w moim przekonaniu TP-Link Neffos C5A.