Niemniej druga funkcja, która jak się okazało nie jest w fazie testów, a została zwyczajnie do tej platformy wprowadzona produkcyjnie – budzi mieszane emocje. Otóż Twitter postanowił, że będzie wyświetlał nam wpisy od osób, których nie śledzimy. Pachnie to spamem, ograniczeniem kontroli nad własnym profilem i tym co jest w nim wyświetlane. Twórcy jednak zapewnili, że algorytm został stworzony w taki sposób, by tweety od osób, których nie śledzimy, wyświetlały informacje, które oczywiście nas zainteresują.

Sporo się ostatnio dzieje na tej platformie mikroblogwej lecz na powyższych nowościach Twitter nie poprzestaje. Wczoraj właściciele serwisu udostępnili kolejną interesującą funkcje, która na tle ostatnich nowości wypada zdecydowanie dobrze. Co ciekawe nie jest ona do końca nowa, gdyż premierę miała już w lipcu, niestety dostępna była tylko dla wąskiego grona użytkowników, głównie reklamodawców. Mowa mianowicie o statystykach naszego konta Twitterowego, z poziomu którego mamy dostęp do naprawdę interesujących cyferek.

twitterstats

Narzędzie nosi nazwę Analytics i dostępne jest pod adresem analytics.twitter.com. Za jego pomocą możecie sprawdzić zbiorcze zestawienia popularności Waszych Tweetów. To jednak nie wszystko, gdyż klikając w pojedynczy Tweet, otrzymacie także dodatkowe statystyki każdego pojedynczego wpisu. Parametrem przewodnim jest zainteresowanie Waszych użytkowników (ang. engagement). Ono jak i pozostałe informacje, typu klikalność w linki, retweety czy suma dodań do ulubionych, są porównywane z okresem z ostatnich 28 dni. Co pozwala na sprawdzanie ich dynamiki.

Nie ma co się oszukiwać, że narzędzie powstało z myślą głównie o reklamodawcach. Z poziomu panelu statystyk mamy także dostęp do śledzenia własnych kampanii sponsorowanych. Zyskuje na tym cała reszta, a ja zdecydowanie muszę przyjrzeć się promocji za pośrednictwem Twittera, póki nie zaczęli ograniczać zasięgów :-)