Zbierałem się z tym pomysłem od kilku miesięcy, a w końcu udało się go wcielić w życie. Mam nadzieję, że się spodoba, a szczególnie fanom serii #analoglife, gdzie traktuje o fotografii analogowej i swoich mikro przygodach związanych ze starymi aparatami (ostatnio nie tylko analogowymi). Przed Wami Woobeekee.pics!

W bardzo zamierzchłych czasach, kiedy kupiłem swoją pierwszą cyfrową lustrzankę, prowadziłem niewielki projekcik z dwójką znajomych o nazwie: cyfrowa.pukawka.pl. Nazwa dość oryginalna, bo nie było kasy na własną domenę, więc wykorzystałem fakt tego, że pracowałem w pukawce.pl.

//dzisiaj na dailyweb

Tak zrodził się projekt fotograficzny, który trwał grubo kilka lat, a ja wraz z Robertem i Adamem w dość nieszablonowy sposób wygenerowaliśmy dziesiątki tysięcy zdjęć, zaliczając niezliczoną ilość przygód. Niestety niewiele śladów po serwisie zostało w sieci, grunt, że foty dalej jednak bezpiecznie leżą na serwerze.

5
Logo woobeekee.pics

woobeekee [wuː biː kee]

Patrząc na ilość wywoływanych filmów, które były triggerowane zakupami kolejnych, starych aparatów analogowych, pomyślałem, że prócz sprowadzania ich do papieru, warto wrzucać je gdzieś do sieci. W końcu to ogromna przyjemność wrócić do starych zdjęć sprzed lat. Do tego doszedł temat tego, że moja małżonka wszystkie swoje świetne foty wrzucała tylko do szuflady, dlatego postanowiłem, że czas na własny serwis, gdzie wspomniane foty będziemy wrzucać. Od słowa do słowa i tak się zrodziła idea serwisu Woobeekee.

89310037 scaled

Nazwa serwisu pochodzi od oczywiście naszego nazwiska w liczbie mnogiej, czytania fonetycznie po angielsku [wuː biː kee], a sam serwis nie ma wielkiej filozofii, ot po prostu wrzucamy wybrane przez siebie, najciekawsze w skromnej naszej opinii — zdjęcia. Serwis wystartował jako anglojęzyczny, bo contentu dużo nie będzie, a i to doskonała opcja, by szlifować język obcy.

89310033 scaled

W serwisie prócz analogowych materiałów sprowadzanych do digitala, nie zabraknie także samych fot z cyfrówek. To wszystko za sprawą ostatnich moich zajawek starymi aparatami cyfrowymi z matrycą CCD. Doskonałym przykładem niech będzie ostatnio opisywany na dailyweb: Olympus XZ-1 lub doskonale Wam znana Sigma DP1. Małżonka za to prócz swojego mju, właśnie się doposażyła w zapowiadający się niesamowicie: Fuji X100T.

89310031

Zapraszam do śledzenia naszych poczynań analogowofotograficznych, całość pod linkiem wooobeekee.pics. Ponadto gorąco zachęcam do śledzenia naszego Instagrama: @woobeekee_pics. Oczywiście o technikaliach, aparatach i filmach będę rozwodził się tutaj, na dailyweb, a wszystko pod tagiem #analoglife.