Na pewno podczas podróży samolotem, szczególnie, kiedy zajmuje ona sporo czasu, marzyliście o dostępie do internetu. I nie mam tutaj na myśli kilku MB, które niekiedy są dorzucane w droższych liniach lotniczych. Za usługę nielimitowego dostępu trzeba aktualnie płacić astronomiczne pieniądze, a jednak czasem warto przeznaczyć czas lotu chociażby na obowiązki służbowe, nie mówiąc już o rozrywce.

Niebawem może się to zmienić i to za sprawą SpaceX. Co wspólnego ma SpaceX i samoloty? Sporo, bo właśnie Elon Musk podjął rozmowy z liniami lotniczymi na temat możliwości dostarczenia Internetu ze Starlink do samolotów właśnie.

Internet Starlink w samolotach

Internet od Starlink jest już dostępny w wielu regionach świata, także Polacy mogą zamawiać zestawy startowe. Cena to oczywiście inna sprawa, ale przypuszczam, że będzie dość konkurencyjna dla internetu obecnie dostępnego w samolotach. Aktualnie w kosmosie jest prawie 1900 satelitów Starlink, a docelowo ma być ich conajmniej 40 tysięcy. Co kilkanaście dni SpaceX wystrzeliwuje kolejne zestawy, które zazwyczaj zawierają 60 sztuk satelitów internetowych.

Zespół stojący za rozwijającą się satelitarną siecią internetową SpaceX Starlink prowadzi rozmowy z „kilkoma” liniami lotniczymi w celu udostępnienia Internetu do ich samolotów.

powiedział podczas konferencji Connected Aviation Intelligence Summit Jonathan Hofeller, wiceprezes SpaceX ds. Starlink i sprzedaży komercyjnej.

Prowadzone beta testy Starlink pokazują, że bez problemu można wyciągnąć 100 Mb/s w przypadku pobierania. Nie jest to oczywiście dużo w dobie światłowodów, ale pamiętajmy, że szerokopasmowe łącza są dostępne w większych aglomeracjach, a to właśnie wiejskim obszarom dedykowany ma być Internet ze Starlink.

Udostępnienie go liniom lotniczym może obniżyć dla SpaceX koszty, co mogłoby przełożyć się na zniżenie cen dla „ziemskich” użytkowników. Oczywiście na razie to moje pobożne życzenie, ale kto wie?