Pierwsza wywołana rolka Canon MC – galeria zdjęć
Wywołałem pierwszą rolkę z Canona MC. Przed Wami galeria zdjęć.

Canon MC trafił w ręce naszej redakcji pod koniec kwietnia. Nie obyło się jednak bez małych problemów już na starcie, gdy nie dało się otworzyć klapki, czyli de facto uruchomić aparatu, o czym możecie przeczytać w tekście Sebastiana.

Ostatecznie kłopoty udało się przezwyciężyć, a aparat trafił w moje ręce wraz z drugim klasykiem Canonem AF35M zwanym Autoboyem. Dziś w końcu odebrałem skany z fotolabu, więc dzielę się z Wami galerią zdjęć. Jak spisał się ten piękny maluszek, idealnie wpisujący się w ideę aparatów typu point and shoot? Sprawdźcie sami!
Canon MC – galeria zdjęć
Pierwszym nawiniętym filmem był Kodak Ultramax 400. Zdjęcia, które zobaczycie w tym tekście, nie zostały obrobione, poza delikatnym wyprostowaniem gdzieniegdzie horyzontu, który doprowadzał mnie do szału. Przepraszam, musiałem.

Canon MC ma wbudowany autofokus, który lubi się niestety czasem pomylić, co mnie, powracającemu do analogów po latach, przydarzyło się niestety za często. Ostrzeniu nie pomaga fakt, że piktogram autofokusa (człowieka, grupy osób czy np. piktogramu góry, symbolizującej ostrzenie na nieskończoność przy krajobrazach), wyświetla się dopiero po zrobieniu zdjęcia. Podobnie jak Sebastian, nie wiem jednak, czy to bug i Canon MC powinien wskazywać wybraną ikonkę przy wciśniętym do połowy spuście migawki, czy ficzer, tylko mocno niedopracowany.

Jeśli ostrzyłeś na ścianę, to bym powiedział, że (autofokus – dop. red.) działa znakomicie
Daniel Buliński – stałka.pl


Obiektyw Canona MC ma ogniskową 35mm i przysłonę f2.8. O ile nie zrobiłem nim dobrego zdjęcia w pomieszczeniu, pomijam tu mierne umiejętności fotografa, to świetnie sobie radzi on w typowym street photo.




Aparat został zaprezentowany w 1985 roku i moim zdaniem zestarzał się naprawdę nieźle, zarówno pod względem zdjęć, które da się nim wykonać, jak i, a może przede wszystkim designu. Canon MC tak mi się podoba, że wybaczam mu wszystkie nieostre i poruszone zdjęcia.




Canon MC to mój pierwszy aparat po powrocie do fotografii analogowej. Jego testy pokazały mi trzy rzeczy. Po pierwsze jak droga stała się to zabawa w ostatnich latach. Po drugie jak prosta jest fotografia w dobie bezlusterkowców i ile wybacza. I po trzecie wreszcie, że nie ma przyjemniejszego doznania w fotografii, niż dreszczyk emocji przy oczekiwaniu na wywołanie kliszy. Tyle o Canonie MC. Jeszcze w tym tygodniu będę miał dla Was smutny koniec historii Autoboya.
analog analoglife canon canon mc
Last modified: 05 czerwca 2024

Czy udałoby się opisać jak wyglada sposob wywolanie zdjec, ile kosztuje, ile trwa jesli sie zleca etc.?
Ile kosztuje rolka do aparatu?
Generalnie proces zabawy z analogami dla lewnica ;D
Pozdrawiam,
Adrian
Jasne! Taki artykuł jest w planach 😀