Jaki aparat dla dziecka do 1k PLN w 2026?

Autor:

No jaki?

jaki aparat

Ten materiał miał powstać już dawno, ale właśnie teraz trafił mi się idealny scenariusz na to, by go napisać. Życie mnie zweryfikowało i znalazłem się właśnie przed takim wyborem. Czas sprawdzić jaki aparat dla dziecka w budżecie 1k PLN, które ja rozważałem.

Założenia wstępne

Co bardzo ważne, ten materiał będzie dość mocno nacechowany moim konkretnym scenariuszem. A dane wejściowe są dość proste:

  • 10 latek
  • doświadczenie z kompaktami, ale fotografia to dalej duża dawka zabawy
  • zakładałem by byłoby idealnie by sprzęt:
    • miał EVF
    • kompakt (bardziej gabaryt Sony RX niż Nikona P1100); Lumix GX8/80 – idealny rozmiar
    • nie był lustrzanką
    • optyka wymienna jak i wbudowana
    • sprzęt 90% do zdjęć
    • prostota obsługi
    • aparat używany
    • matryca jak największa (APS-C), chociaż i mniejsze będą okej
    • pierwszy aparat na własność młodego, najpewniej będzie do wymiany prędzej czy później, dobrze by było gdyby dało się go łatwo odsprzedać

I skłamałbym, gdybym nie wrzucił trochę od siebie: czyli aparat, najlepiej który jest jakiś, albo ze względu na piękny design, jakościowe szkło lub funkcje. Mam świadomość, że w tym budżecie nie poszalejemy, ale pewnie da się coś wybrać. Mam nadzieję, że i taki scenariusz Wam się przyda, zaczynajmy więc, bo kilka interesujących aparatów można znaleźć.

Przez długi czas, kluczem poszukiwań był system M43, dlatego, że w tym samym czasie kupiłem małżonce aparat na nadchodzące ferie, o którym Wam jeszcze wspomnę, bo to wybitna jednostka. Chciałem by był to aparat z matrycą M43, bo syn mógłby żonglować z żoną obiektywami, wymieniając się nimi. Ten scenariusz jednak upadł, bo budżet niestety nie uciągnąłby takich atrakcji.

Nie ma dla mnie lepszego sposobu na dopalenie dopaminy, niż szukanie nowego aparatu. Gdyby to był sport, byłbym czempionem, bezkonkurencyjnym. Zacznijmy jednak listę aparatów, które mnie zainteresowały.

Nikon 1 J1

nikon j1 1

Nikon 1 J1 to prawdziwy staruszek, ale od zawsze mnie interesował, chociaż nie miałem wyraźnego powodu, żeby go kupić. W zasadzie spełnia on wszystkie wymagania postawione przed aparatem dla mojego 10 latka. Mamy nawet wymienną optykę, a aparat można aktualnie kupić od 400 do 700 PLN, zależnie od stanu. Bardzo często i co zaskakujące one mają po kilka tysięcy klapnięć migawki, więc nietrudno złapać egzemplarz w doskonałym stanie. Mało tego, w tym budżecie powinno i wystarczyć na szalenie ciekawy obiektyw 30-110mm, co w ekwiwalencie do pełnej klatki daje nam pełnoprawne tele. Dalej całość ogromnie kompaktowa, idealna do niewielkich dziecięcych dłoni. Tak to widzę.

Samsung Nx300

W zasadzie to ten aparat to najpotężniejsza bestia w zestawieniu. Wiedziałem o jego istnieniu, a i można znaleźć egzemplarze do 1000 PLN. Mamy tutaj matrycę  APS-C, a także dodatkowy ekran i obiektyw zoom. Ten aparat sprawia wrażenie, że nieco wyprzedził swoją epokę, kiedy pojawił się na rynku. O ironio sam Samsung, mimo że nie tworzy nowych aparatów, to zrobił ich kilkanaście, jeśli nie więcej. W zasadzie ostatecznie ten pomysł został zarzucony, bo nie byłem do końca przekonany do samego obrazka.

Panasonic Lumix GX800*

Ultra kompaktowy aparat od Panasonica. Ta gwiazdka w nazwie nie jest przypadkowa, bo w tym budżecie obawiam się, że może być ciężko znaleźć zestaw z obiektywem. Ja zakładałem go tylko dlatego, że drugi aparat (dla małżonki) złapałem z dwoma obiektywami. Co do aparatu i szybkiego riserczu: absurdalnie mały, ale dalej z możliwością zmiany optyki, co daje sporo możliwości.

Sony NEX-3

nex 3

Kolejny przedstawiciel APS-C w zestawieniu. Bardzo solidna propozycja, chociaż całkiem leciwa, co trzeba wziąć pod uwagę oczywiście (doświadczenie pracy z ekranem, czy żywotność baterii najpewniej). Mamy tutaj bagnet E od Sony i całkiem pokaźne możliwości jeśli chodzi o szkło. Co ważne, wymienna optyka dla 10 latka pewnie nie będzie najważniejszym aspektem, ale wraz z wciąganiem się w świat foto, będzie więcej elastyczności z pewnością. Nex-3 można znaleźć w granicach 600-1000 PLN, zależnie od stanu.

Canon m10

canon m10

Faworyt redakcyjnego Daniela i podzielam opinię, że to chyba jedna z najciekawszych propozycji na papierze, tym bardziej, że możecie go złapać w tym budżecie nawet z obiektywem kitowym 15-45mm. Mamy odchylany ekran i matrycę APS-C, długo się zastanawiałem czy to nie jest najlepsza opcja ze wszystkich, które rozważałem.

Zbieg okoliczności i cena również kluczowa!

Ostatecznie wybrałem jeszcze inny aparat (chociaż następce jednego z tych powyżej). Wszystko za sprawą doskonałej kombinacji ceny, którą udało mi się wynegocjować, a miłość bezwarunkowa do Nikona wygrała. Padło na zestaw w doskonałym stanie i z przebiegiem mniejszym niż 1k zdjęć (!), w cenie niespełna 500 PLN.

j4

Przed Wami charakterystycznie i kontrowersyjnie biały Nikon 1 J4, wraz z obiektywem 10-30mm ze stabilizacją. To oczywiście matryca 1″, która odstaje mocno wielkością od NX300 czy Nex-3, ale kombinacja ceny, prostoty obsługi i niewielkich gabarytów wygrała. Za 470 zł złapałem aparat dla młodego, który ma raptem kilka przycisków i pokrętło, a dalej mamy możliwość pracy z zoomem i ograniczoną, ale jednak możliwość dokupienia taniego obiektywu. Czy to najlepsza opcja technicznie? Zdecydowanie nie, ale zdecydowanie tak łącząc koszty, gabaryt, prostotę obsługi, a i ja go przetestuje na stałcę 😉

Pamiętajcie, że wybór powyżej jest bardzo subiektywny i celujący w moje warunki wejściowe, ale jeśli macie swoje doświadczenia, propozycje, podzielcie się dla społeczności w komentarzach.

Last modified: 16 stycznia 2026