Część moich amatorskich materiałów możecie zobaczyć na łamach mojego wieloletniego projektu cyfrowa.pukawka.pl. Długo nauki przede mną jeszcze, jednak jest ogromna frajda i naprawdę trzeba wykazać się nie lada kreatywnością by przygotować coś co spowoduje efekt WOW. Niestety jak i w fotografii wszelkie osprzęty są kosmicznie drogie a głównym tematem do opanowania jest właśnie stabilizacja obrazu. O ile można kombinować na własną rękę o tyle profesjonalne narzędzia swoje kosztują i z pewnością przebiją na głowę domowe sprzętowe – produkcje.

Świetnym przykładem doskonałej precyzji i ogromnych możliwości w zastosowaniu jest narzędzie o nazwie FreeFly. Czyli narzędzie stabilizujące obraz. Zobaczcie wpierw, krótki materiał video, który za pomocą tego narzędzia został wykonany:

 

Teraz gdy znacie materiał, zobaczcie backstage, czyli jak wszelkie płynne ujęcia zostały przygotowane. Coś niewiarygodnego.

 

 
Czym właściwie jest Freefly? To narzędzie do stabilizacji obrazu pełne żyroskopów, silniczków obracających kamerę a całość uzupełnia Wi-fi za pomocą którego, drugi operator steruje ostrością obrazu. Cuda! Niestety dla domowych zastosowań się nie nada. Czemu? Ze względu na cene – $15 000. Niemniej twórcy zapewniają, że przygotują wersję dla mas, nie ma jednak co oczekiwać, że cena będzie mniejsza niż 10 000zł.


Posłuchaj nas!