Sprawiłem sobie Rode VideoMic Pro Rycote - pierwsze wrażenia

Sprawiłem sobie Rode VideoMic Pro Rycote - pierwsze wrażenia

Opublikowano 6 miesięcy temu -


Strasznie się ciesze na kilka swoich najbliższych testów. Ci, którzy na bieżąco śledzą naszego DailyWebowego Instagrama, doskonale wiedzą dlaczego. Postanowiłem nieco wzbogacić swoją stajnie video o kilka nowych sprzętów, których zakup planowałem długi czas. Na pierwszy ogień pójdzie (ponoć kultowy) Rode VideoMic Pro Rycote.

To była dość szybka decyzja, by przesiąść się z lustra na bezluterkowca. Wiele wad, wiele zalet, dużo by pisać, ja jednak wiedziałem, że chce skupić się na video, a przecież bezlusterkowcem także zdjęcia da się robić.

Padło ostatecznie na Lumix g80, bo niestety na GH4/5 nieco zabrakło budżetu. To była jednak dobra decyzja, bo chciałem aparat kompaktowych rozmiarów. W każdym razie, wiedziałem że będę musiał rozwiązać odwieczny problem: nagrywanie dobrej jakości dźwięku. W końcu wbudowane mikrofony pełnią rolę dość symboliczną, jak lotnisko w Radomiu.

Zaczęło się od Rode. Marka, która właściwie była mi dość obca, jeśli chodzi o ich produkty. Postanowiłem jednak, że pierwszym produktem będzie ich mikrofon krawatowy: Rode SmartLav+. To było doskonale wydane nieco ponad 200zł. Przekonany co do jakości postanowiłem, że mój zestaw musi uzupełnić mikrofon kierunkowy, który można sprawnie zamontować na lustrzankę, jako doskonałe uzupełnienie krawatówki.

Początkowo miała być wersja budżetowa Rode VideoMic Go. Zbierając jednak opinie i przesłuchując tony recenzji, nie wypadał on jakoś specjalnie imponująco, a wiele właścicieli aparatów zgłaszało problem ze zbieraniem syczących hałasów (polecam wpisać w Google: VideoMic Go hiss noises). W międzyczasie naturalnie sprawdzałem także rozwiązania z wyższej półki od tego producenta i wiedziałem, że będę zmuszony powiększyć swój budżet, by kupić VideoMic Pro Rycote. Tak też się stało.

Pierwsze nagrywki testowe i te właściwie do przydomowej wytwórni filmów już zrobione i mogę tylko rzec, że jestem absolutnie zachwycony jakością tego mikrofonu. Jego cena niestety do najniższych nie należy, bo by stać się właścicielem tego cudeńka, trzeba przygotować bagatela 800zł. A to mało nie jest.

Jak jednak prezentują się pierwsze wrażenia?

Video mic pro rycote - obudowa

Co tu dużo mówić, kawał plastiku, pokryty gąbką. Mikrofon nie jest szczególnie fantastycznej jakości. Zastosowanie takiego materiału, to naturalnie nie przypadek, bo wiadomo, że chodzi o możliwie najniższą wagę urządzenia. W końcu ma wylądować na waszym aparacie, a i na pewno będziecie go w takiej konfiguracji dźwigać, więc należy rozpatrywać to jako duży plus.

Koszyk antywstrząsowy robi swoją robotę, chociaż mam pewne wątpliwości co do jego wytrzymałości. Nie sprawia wrażenie takiego, którego ciężko uszkodzić. Mam jednak w głowie, to że gdyby był wykonany z grubszych kawałków plastiku, to pewno utraciłby swoje antywstrząsowe właściwości.

Mocując się jednak z baterią, miałem poważne obawy, że sprawnie go połamie.

VideoMic Pro Rycote - włożenie baterii

Sprawa niby prosta, ale nie do końca. Trochę nerwów straciłem, bo niestety nie zauważyłem, że obudowa musi nachodzić na wystający plastikowy element, który sprawnie ukryty jest pod gąbką, która ma eliminować nagrywanie szumu wiatru. Uprzedzam choleryków, zwróćcie uwagę, że obudowa musi wejść na wystający element, a nie pod. Polecam gorąco, zaoszczędzicie sobie nerwów i kilka minut życia.

Mój aktualne zestaw: Lumix g80 + Rode VideoMic Pro Rycote + Joby 3K

Przewód/stopka

Przewód jest stosunkowo długi, to właściwie duży plus. Jest on zdecydowanie za długi w sytuacji gdy montujecie mikrofon na gorącej stopce do Waszego aparatu. Ja jednak go sprawnie owinąłem wokół jego własnej osi, co by nie przeszkadzał.

Dłuższy kabel może jednak okazać się bardzo przydatny, jeśli będziecie chcieli zamontować go na tzw. klatce, czy rigu, wówczas nie będą potrzebne dodatkowe przedłużacze.

SAMSUNG

Pierwsze testy?

Co tu dużo mówić, jest bajecznie. Oczywiście dla mojego skromnego, laickiego ucha.  Przykłady na to jednak pozostawie do czasu przygotowania recenzji właściwej, a będzie nie byle jaka, bo zamierzam przygotować przy jego użyciu video.