Sprawdziłam, jak da się podróżować po Europie za niewielkie pieniądze

Sprawdziłam, jak da się podróżować po Europie za niewielkie pieniądze

Opublikowano 5 miesięcy temu - 3


Jest Styczeń. Jeszcze przed chwilą na termometrach mieliśmy -7'C. Hula zimny i porywisty wiatr, za oknami szaro i ponuro, słońce o nas dawno zapomniało. Może by tak mała odskocznia od rzeczywistości?

Jasne, jest dużo biur podróży oferujących niezapomniane wakacje last minute w pięknych zakątkach świata, ale często (najczęściej) odstrasza nas cena. Niby mamy wszystko zapewnione, jednak odstręcza nas koszt wycieczki, oraz - przynajmniej dla mnie - to, że ktoś zaplanował mi mój pobyt. A ja lubię sobie połazić. W dodatku, jeśli nie potrzebujemy wyjazdu na "za tydzień" - to dlaczego by nie spróbować poszukać czegoś samodzielnie.

Od czego zacząć?

Jako, że miałyśmy zgraną paczkę, w trójkę z dziewczynami postanowiłyśmy sobie udowodnić, że same również jesteśmy w stanie zorganizować sobie wakacje w Styczniu, za niewielkie pieniądze.

Zaczęłyśmy jazdę "palcem po mapie" - a w zasadzie po przewoźnikach i mapie - w Październiku. Spędziłyśmy około tygodnia, bez żadnej spiny, przeglądania ofert. Stwierdziłyśmy, że jeśli nam coś ciekawego wpadnie w oko, to się tym zainteresujemy.
Tutaj polecam stronkę superlot.pl, w której wpisujemy interesujący nas przedział dat, skąd chcemy lecieć i .. 

Aplikacja wyrzuca nam wyniki tanich lotów w określonym przez nas okresie, w dowolnym miejscu w Europie oraz pogodę jaka jest przewidywana w danym miesiącu.

Bardzo przydatne są również stronki jak Mleczne Podróże czy Loter, gdzie wcześniej już ktoś zajął się wyszukaniem najkorzystniejszych ofert.
Tak jak wspomniałam, zajęło nam około tygodnia, by w nasze ręce wpadł bilet do Castellon de la Plana, w słonecznej Hiszpanii, za 107zł w dwie strony z bagażem podręcznym na 4dni.

Sprawdzałyśmy i śledziłyśmy pogodę jaka tam miała panować, ale cały czas prognozy niezmiennie pokazywały 19'C. 

Co dalej?

Początkiem stycznia znalazłyśmy lokum na AirB&B. Korzystałam już nie raz, nigdy mnie nie zawiodło, po za tym, przy "wciągnięciu" znajomego z polecenia, dostałyśmy rabat -100zł na "pierwszy" pobyt.
Cebula 100%.


Uważam to za dość komfortowy i bezpieczny sposób na znalezienie lokum, zwłaszcza, jeśli już mamy recenzje innych użytkowników do dyspozycji, a jeśli posłużymy się wujkiem-mapą-google, łatwo jesteśmy w stanie przejść się o okolicy i sprawdzić gdzie wylądujemy.

Za 3 noce, od osoby (już ze wszystkimi opłatami) wyszło nas około 214zł. Nasz host był bardzo pomocny, Julia pokazała nam mieszkanie, cały czas pytała czy nam nic nie potrzeba dodatkowego, a w razie pytań i poleceń miałyśmy zadzwonić, bądź złapać się na Whatsappie.

Koszty pobytu

Hiszpania, umówmy się, po za sezonem, nie należy do najdroższych możliwych zakątków, więc tak naprawdę koszty zakupów w supermarkecie na dwa dni to ok 100zł / 3 sztuki. Pieczywo, coś do chleba, smarowidło, słodycze, piwko/winko (wino to mają w wyborowych cenach <3), woda mineralna, jeszcze więcej słodyczy.
Coś co wyszło nas najdrożej to obiady po za domem, ale jest to porównywalne z kosztami jedzenia obiadów na mieście u nas, oraz bilety na transport. Bus z lotniska do centrum to koszt 12euro w jedną stronę.

Podsumowanie

Mieszkanie - 214zł
Koszty na łeb (śniadanie, napoje, słodycze) - 100zł
Transport - 100zl + wycieczka do miasta obok, 50zł
Liczmy, że za mniej niż 500zł miałyśmy niezapomniane wakacje, w super towarzystwie.
Doświetliłyśmy się hiszpańskim słoneczkiem, pomacałyśmy palmy, w morzu co prawda nie dało się popływać, ale radość z możliwości przejścia się bosą stopą po plaży-ekstra.
Polecam tą opcję każdemu, kto lubi odpocząć i tym samym poznawać nowe rejony, bo na własną rękę zawsze satysfakcja jest większa.