Na ten test czekałem odkąd przeprowadziłem się do domu. Powierzchni do sprzątania prawie 200m^2, kto ma to wszystko sprzątać, jeśli nie inteligentny odkurzacz… a teraz dodatkowo robot mopujący. Oto garść pierwszych wrażeń z testów yeedi mop station, czyli urządzenia przede wszystkim mopującego, a przy okazji odkurzającego.

Utarł się schemat, że co jest do wszystkiego, to jest do niczego. To szczególnie sprawdza się w przypadku inteligentnych odkurzaczy. O ile większość z nich radzi sobie z odkurzaniem doskonale, o tyle mopowanie to opcja chyba bardziej wymuszona przez działy marketingu, tylko by móc brylować, że robot i podłogę zmyje. Prawda jest jednak taka, że takie mycie, prócz zostawienia charakterystycznego śladu ślimaka, to ze sprzątaniem nie ma wiele wspólnego.

yeedi mop station – pierwsze wrażenia

1G7A2080 scaled

Byłem jednak mile zaskoczony, że testowany kilka chwil wcześniej yeedi vac 2 pro poszedł krok dalej w kwestii mopowania i dorzuciłem końcówkę mopującą, która… twerkowała. Czy wykonywał dodatkowo obroty wokół własnej osi, przez co sprzątanie na mokro zyskiwało więcej sensu niż przy klasycznych rozwiązaniach. Mimo wszystko to dalej tylko namiastka porządnego, ręcznego umycia podłogi, aczkolwiek w moim przypadku świetnie się sprawdziło, bo przeprowadziłem się do domu miesiąc temu i cały czas borykam się z pyłem budowlanym, który jeszcze dosłownie wszędzie, a przede wszystkim na podłodze.

R E K L A M A

Dedykowany sprzęt do mycia podłóg, to musi być prawdziwy game changer. No i wygląda na to, że dokładnie tak jest! Korzystam z yeedi mop station i jestem zdumiony, że zautomatyzowane mycie podłogi może działać, ale od początku.

yeedi mop station – co w pudełku?

Co w pudełku? Otóż prócz tony instrukcji, robota, przewodów i… wielkiej stacji dokującej, to tak naprawdę bez rewolucji. Wszystko dokładnie to, co doskonale znane. Prawdziwa rewolucja kryje się w samej stacji dokującej i tylnej części samego robota.

1G7A2078

Stacja dokująca nie przez przypadek jest wyraźnie większa od zwykłej, a to za sprawą tego, że mamy w środku dwa duże pojemniki na wodę. Producent ciekawie rozdzielił kolorami, pojemnik na wodę czystą i pojemnik na brudy. Oba bardzo sprawnie wyciąga za sprawą wygodnej rączki.

Sam robot wyposażony jest w szczotki, które zamontowane są z tyłu urządzenia i które kręcąc się wokół właśnej osi, myją podłogę. O dziwo działa to naprawdę bardzo sprytnie! Jedyne co w sumie było sporym zaskoczeniem, to fakt, że yeedi mop station zamiast pobrać mapę od drugiego urządzenia vac 2 pro, które mam skonfigurowane w tej samej aplikacji, postanowił stworzyć mapę domu od nowa. Sugestia i pomysł dla producenta, że można to nieco usprawnić.

1G7A2081

Jak myje yeedi mop station?

O dziwo skutecznie! Nie sądziłem, że to urządzenie może się stać głównym sposobem na mycie podłogi w domu, ale wygląda na to, że mogę być w błędzie, bo yeedi radzi sobie naprawdę sprawnie. Robot zanim przejedzie szczotkami z wodą po podłodze, to najpierw ją dodatkowo odkurzy, bo z przodu ma klasyczną szczotkę zgrabiającą jak każdy robot sprzątający. Oczywiście trzeba pamiętać, żeby brudy wyjąć ręcznie z pojemnika, otwierając górną pokrywę urządzenia, bo cały tył zagospodarowany jest na obsługę wody.

Robot myjąc podłogę, robi sobie przerwy i informuje, że wraca do bazy, żeby wymienić wodę i opłucze szczotki. Kiedy zrobił to pierwszy raz, byłem zdumiony, że nawet takie drobiazgi zostały przewidziane. Co ciekawe, po całym sprzątaniu włącza dmuchawę, żeby osuszyć część mopującą. Doceniam inwencję, ale zwyczajnie lepiej je zdjąć i położyć np. w zlewie do wysuszenia, bo takie dmuchanie wedle informacji z aplikacji ma trwać do 6h. Niemniej pomysł świetny, a obsługą urządzenia ograniczona do minimum.

1G7A2079

Oczywiście po dużym sprzątaniu aplikacja informuje, żeby wylać brudy, by uniknąć nieprzyjemnych zapachów. Warto także przemyć miejsce styku robota ze stacją, bo gromadzi się tam też sporo do sprzątania, wszystko za pomocą dostarczonej przez yeedi – szczotki.

Bateria znika dość szybko, ale biorąc pod uwagę, że mamy aż 4 elementy, które się obracają podczas pracy urządzenia, to nie dziwi nic (dwa mopy, szczotka zagrabiającą i mechanizm wciągający brudy). U mnie po sprzęt po ponad efektywnych 80m^2 pokazuje dalej koło 30% baterii.

Jestem zdumiony i mile zaskoczony, że takie urządzenie ma sens! Myje i obserwuje dalej, a pełna recenzja wkrótce!