Spotify testuje w najnowszej wersji aplikacji Stories. Popularna forma, znana z portali społecznościowych, pojawia się na razie na chwilę z okazji Świat Bożego Narodzenia. 

Spotify stories – czy ma to jakikolwiek sens?

Kto by się spodziewał, że testy w tym kierunku będzie prowadzić platforma streamingowa? Konkretnie Spotify. A tu zonk! Póki co Spotify tylko sprawdza grunt, czy jest podatny na tego typu rozszerzenie funkcjonalności. Biorąc pod uwagę specyfikę usługi, to Spotify nawet ciekawie rozegrało ten temat. Otóż historie pojawiły się tylko w kilku playlistach, a nie na profilach artystów. Jedną z nich są świąteczne hity, które teraz będą niewątpliwie jedną z najczęściej odtwarzanych playlist. Tak na marginesie, czy w Waszych domach rozbrzmiewa już „Last Christmas”? :) W specjalnie utworzonej z tej okazji playliście możecie zobaczyć charakterystyczną i znaną z portali społecznościowych okrągłą ikonę ze Stories. Świąteczna wersja zawiera nagrania od kilku artystów. Podobnie sprawa prezentuje się w przypadku playlisty Tear Drop.

To na razie testy

Jak wspomniałem wyżej, to na razie testy. Tak przynajmniej Spotify tłumaczy serwisowi Engadget. Nie wiadomo zatem, czy Stories zostaną oficjalnie wdrożone na Spotify i w jakiej wersji. Czy wykorzystano by je tylko w publicznych playlistach, jak ma to miejsce teraz, czy też byłaby to funkcja dostępna dla artystów jako kolejna forma komunikacji z fanami. Czas pokaże.

Źródło: Engadget / Twitter / Materiały własne


Posłuchaj nas!