SpaceX przeprowadził skuteczne testy Crew Dragon, tym razem bez eksplozji

SpaceX przeprowadził skuteczne testy Crew Dragon, tym razem bez eksplozji

Opublikowano 14.11.2019 10:05 -


Pod koniec października pisałem o planowanych testach rakiety Crew Dragon od SpaceX. Testy przesunięto, ale wreszcie się udało. Tym razem bez żadnych problemów, a Elon Musk nie kryje zadowolenia z powodzenia testów.

W kwietniu bieżącego roku doszło do sporej katastrofy. Podczas sprawdzania Crew Dragon nastąpiła eksplozja. Nikt na szczęście nie ucierpiał, a dochodzenie wykazało, że jeden z zaworów był nieszczelny. Doprowadziło to do wycieku paliwa z rurki helowej pod wysokim ciśnieniem. Paliwo, które znalazło się w układzie wysokociśnieniowym, zapaliło się. SpaceX postanowiło wdrożyć odpowiednie zmiany, dzięki czemu, gdy w podobnych sytuacjach dojdzie do pęknięcia, to płyny nie przedostaną się wtedy do układu.

Test miał pokazać, że w przypadku odpalenia awaryjnego silnika kapsuły wszystko tym razem zadziała zgodnie z planem. Testy odbyły się w pobliżu strefy lądowania na Przylądku Canaveral na Florydzie. Zaczęto od jednosekundowych zapaleń dwóch z szesnastu silników Crew Dragon. To one będą w trakcie lotu wykorzystane do manewrowania i kontroli położenia statku, pozwolą też na zmianę orientacji Crew Dragon.

SpaceX idzie po swoje: w przyszłym tygodniu testy kapsuły Crew Dragon

Następnie odpalono osiem silników, które odpowiadają za przyspieszenie. Test ten trwał dziewięć sekund. Na sam koniec silniki Draco i SuperDraco (te awaryjne) odpalono w tej samej sekwencji. Odpowiadało to awaryjnej sytuacji w trakcie loty, kiedy wymagana byłaby zmiana kierunku, aby uruchomić spadochron i zamknąć klapy przed wejściem do atmosfery.

Testy mają pomóc SpaceX, ale także NASA zweryfikować, czy warianty awaryjne działają poprawnie. Wszystko ma być sprawdzone ostatecznie podczas testowego lotu. Najpierw jednak oba podmioty muszą przeanalizować ostatnie testy i wtedy statek zostanie dopuszczony do próbnego startu. Trzymam kciuki za SpaceX, bo uważam, że tylko z prywatnych pieniędzy uda się przyspieszyć międzyplanetarne loty.

źródło: engadget.com

Wieści z Rozładowani.pl