Sony pokazało pierwszą matrycę ze sztuczną inteligencją

Sony pokazało pierwszą matrycę ze sztuczną inteligencją

Opublikowano 15.05.2020 21:09 -


Połączenie dwóch rodzajów procesorów pozwoli na dużo szybsze i celniejsze przetwarzanie danych zapisywanych obrazów. Matryca będzie w stanie jednocześnie zapisywać światło i odczytywać co jest widziane przez aparat.

Sony w ostatnim czasie zaczyna słynąć z nietypowych wynalazków, które mogą się okazać przełomowe w dziedzinie obrazowania. Na coraz bardziej zaawansowanym poziomie są prace nad wklęsłą matrycą, a wśród zapisanych patentów pojawił się m.in. obiektyw potrafiący ustawiać różne punkty ostrości. Tym razem japońska firma pokazała dwa nowe sensory, których technologia jest zdecydowanie przełomowa.

Szczegóły Canon EOS R6 są już znane… poza ceną i datą premiery

Mądre piksele

IMX500 i IMX501 są pierwszymi na świecie matrycami, które zyskały sztuczną inteligencję. Sony połączyło procesor ze światłoczułymi pikselami z procesorem logicznym. SI tego drugiego ma zdolności analityczne i procesowe, a więc będzie odczytywać obraz i go poprawiać. Użytkownik będzie miał do wyboru odczyt “treści” obrazu i metadanych lub samych metadanych.

Matryca przekazuje metadane zamiast całej informacji z obrazu zmniejszając objętość danych i minimalizując obawy o prywatność. Co więcej, możliwości sztucznej inteligencji pozwalają na szeroką gamę aplikacji takich jak wykrywanie obiektów na bieżąco. Ten sam typ kamery może być wykorzystany w różnych miejscach, sytuacjach i zadaniach. Zainstalowany w wejściu do budynku może liczyć gości; umiejscowiony na półce w sklepie może wykrywać braki magazynowe; zawieszony na suficie może tworzyć mapy cieplne zgromadzeń ludzkich i tym podobne

– chwali możliwości Sony w materiale PetaPixel.

Na tę chwilę IMX500 i IMX501 nie trafiły do konkretnych kamer czy aparatów, ale znamy ich ceny – odpowiednio ¥10 000 i ¥20 000, co przekłada się na około 393zł i 786zł. Matryce mają rozmiar 1/2.3 cala i rozdzielczość 12.3MP. Są w stanie kręcić filmy w 4K przy 60 klatkach na sekundę.

Panasonic GH6 pobije rekord megapikseli?

“To nie aparat robi zdjęcia, tylko fotograf”? Bzdura!

Chociaż Japończycy wspominają o typowo przemysłowym wykorzystaniu nowych matryc, to łatwo znaleźć zadania również w konsumenckim świecie. Zainstalowany w aparacie sensor może rozpoznać fotografowany obiekt i dzięki temu natychmiastowo dostosować ustawienia czy celniej ustawić ostrość. Sztuczna inteligencja wbudowana w matrycę mogłaby też wyeliminować (a przynajmniej zmniejszyć) błędy ludzkie takie jak złe ustawienia czasu, przysłony, balansu bieli czy ISO. W sumie, jak tak dalej pójdzie, to fotograf nie będzie potrzebny – obiektyw złapie ostrość w kilku miejscach, matryca przeliczy co jest fotografowane i odpowiednio ustawi kompozycję i tak dalej… Przykra wizja!

Wieści z Rozładowani.pl