Sony A7S III zapowiada się na genialny aparat

Sony A7S III zapowiada się na genialny aparat

Opublikowano 16.07.2020 20:52 -


Długo wyczekiwany następca A7S II będzie startował z wysokiego C, ale zapowiadane specyfikacje pozwalają wierzyć, że będzie to spektakularne wejście na rynek. Mam nadzieję, że bez jeszcze bardziej spektakularnego upadku.

Informacje o Sony A7S III pojawiły się w sieci całkiem niedawno. Najpierw był wniosek o certyfikat dla nowej baterii i aparatu z “zaawansowanym modułem Wi-Fi”, potem oficjalne potwierdzenie ze strony Sony, a następnie kolejne i kolejne przecieki. Najnowsze wiadomości od Sony Alpha Rumors napawają optymizmem!

Poprawione Nikon Z6 i Z7 jeszcze w tym roku

Mały, ale wariat

Przede wszystkim A7S III zachowa swoje dziedzictwo i pozostanie przy matrycy 12 MP, ale teraz ma to być bardziej zaawansowana i szybsza wersja. Do tego zdolność do zapisywania w szybkości 600 mbps, kręcenie wideo FHD w 240 kl/s i 4K w 120 kl/s. Bazowe ISO wyniesie 160, a maksymalne 409600. Aparat będzie wyglądał podobnie do A7R IV, więc w body znajdziemy wejście na karty w standardzie UHSII.

Mnie najbardziej zaskoczyły dwie liczby. Po pierwsze Sony obiecuje zakres dynamiki tonalnej w wysokości nawet 15 stopni (!). To by oznaczało, że powinniśmy mieć równe oświetlenie zapewnione nawet w najbardziej wymagających warunkach. Po drugie – obrazy będą miały głębię 16 bitów, co jest sporym przeskokiem w stosunku do 8 bitów z A7S II.

Nie można też zapomnieć o wcześniej opisywanych specyfikacjach. A7S III będzie miał najlepszy wizjer na świecie (9.44 miliony punktów) i pasywny system chłodzący. Użytkownicy będą więc mogli kręcić filmy w wybranej przez siebie rozdzielczości aż zabraknie im miejsca na karcie pamięci. Szkoda, że taki system nie został zastosowany w EOS R5, który wyłączy się po 20 minutach nagrywania w 8K.

Sony 12-24 F2.8 GM jest najszerszym obiektywem z F2.8 na świecie

Sony A7S III zostanie oficjalnie zaprezentowany pod koniec lipca, a pierwsze egzemplarze trafią do sklepów jeszcze w sierpniu. Cena nie jest znana, bo Sony zastosował ciekawą taktykę “czekania” na Canona i dostosowania się do pokazanych niedawno EOS R5 i EOS R6. Co z tego wyjdzie? Miejmy nadzieję, że coś dobrego, bo opisywane powyżej specyfikacje zapowiadają się naprawdę pysznie…

Wieści z Rozładowani.pl