Jak się dowiedziałem, że w moje ręce trafi własśnie model HyperX Stinger S z obsługą systemu 7.1 przez chwilę zastanawiałem się: jak to może brzmieć w przypadku… słuchawek. Okazuje się, że jest to możliwe, jednak – tu spoiler – wiadome jest, że nie będzie to taki efekt, jak w przypadku kina domowego 7.1. Logiczne.

2 1

HyperX Stinger S 7.1 – specyfikacja

  • Przetwornik: dynamiczny, o średnicy 50 mm, z magnesami neodymowymi
  • Typ: wokółuszne, zamknięte
  • Pasmo przenoszenia: 18Hz-23kHz
  • Impedancja: 32 Ω
  • Poziom ciśnienia akustycznego: 95,5 dBSPL/mW przy 1 kHz
  • Całkowite zniekształcenia harmoniczne (THD): ≤ 2%
  • Ciężar: 275g
  • Długość przewodu: 2,5 m
  • Typ połączenia: wtyk 3,5 mm (4-stykowy)

4

To, co od razu rzuciło mi się w oczy to lekkość słuchawek. Przyzwyczajony jestem do tego, że jak biorę jakieś urządzenie do rąk i czuję nad wyraz sporą lekkość, to zapala mi się w głowie jakieś alarmowe światełko. Od razu mam wrażenie, że coś może być nie tak, bo zalatuje z lekka tutaj chińszczyzną. Podobne wrażenie odniosłem i w tym przypadku, ale od razu sobie uświadomiłem, że to słuchawki. Nie ma więc co marudzić, a wręcz cieszyć się, bo będą one na mojej głowie, zatem lekkość winna być w cenie. Szybkie obejrzenie obudowy, materiału z jakiego są wykonane i… wow! Plastyk najwyższej jakości, delikatny w odczuciu, przyjemny. Stabilnie utrzymują się na głowie, co jest atutem, bez wątpienia.

3 1

HyperX Stinger S 7.1 – wygląd i użytkowanie

Pałąk wykonany jest z metalu, który jest dość elastyczny, a od wewnątrz wyłożony jest miękkim materiałem, gdzie gąbka pokryta jest imitacją skóry. Takie samo rozwiązanie zastosowano oczywiście w nausznikach, tak aby słuchawki idealnie przylegały do ucha.  I tak też się dzieje – nauszniki dopasowują się do ucha, wypełniając przestrzenie. Po dłuższym użytkowaniu widać, że słuchawki uczą się kształtu uszu, i pozostają „zniekształcenia”, ale w przypadku słuchawek, czyli czegoś osobistego, takie rzeczy są na plus.

5 1

Całość wykonana jest w kolorze czarnym, nie ma tutaj kolorowych elementów, co bardzo cenię. Elastyczny uchwyt mikrofonu jest jednocześnie jego włącznikiem – kiedy ustawimy go do pionu, mikrofon się wyłącza, w poziomie natomiast aktywuje się. Jest to dość interesujące i upraszczające rozwiązanie – nie musimy za każdym razem wyłączać mikrofonu. Ten znajduje się z lewej strony, natomiast po przeciwległej stronie w dolnej części mamy suwany potencjometr do regulacji głośności. Do tego akurat chyba będę musiał się przyzwyczaić, bo do tej pory miałem do czynienia z suwakami na kablu, w tym przypadku przyciszanie i zgłaszanie jest dość… niedokładne, delikatne przesunięcie może skutkować dużymi skokami. I tak też było – po wielu godzinach używania nie udało mi się wyczuć suwaka, ale to oczywiście kwestia dość subiektywna.

hx product cloud stinger s 7 zm lg

Szybko przeszedłem do komfortu użytkowania, ale zapomniałem o jednym – w pudełku, oprócz rzeczonych słuchawek otrzymałem 2,5 metrowy kabel, który jest powleczony przyjemną gumą, która nie plącze się, ale jednocześnie jest on dość cienki. Zobaczymy, jak w praktyce spisze się jego wytrzymałość. Dodatkowo producent dorzuca przejściówkę z mini-jacka na USB.

6

I właśnie do ostatnie urządzenie jest niezbędne do korzystania z dźwięku przestrzennego. Szybka jednak instalacja oprogramowania NGENUITY od HaperX przebiegła bezproblemowo. Odpalamy grę.

Pierwsze co udało mi się zaobserwować to fakt, że wyciszenie jest dość… słabe. Niestety. Ale to nie są tego typu słuchawki, które mają wygłuszać totalnie dźwięki z zewnątrz. Te są do grania. A tutaj… bajka. 7 przestrzeni ciężko się było dosłuchać, ale 5.1 już na pewno. Dźwięki docierały niemalże z każdej strony, co pozwalało na dobre przenieść się w świat mafijnego miasta. Trzeba pamiętać, że mówimy o Maffi Remastered. Nie jest to mega olbrzymia produkcja, dlatego postanowiłem sprawdzić słuchaweczki na Gears 5. Gra ta jest swego rodzaju benchmarkiej, zarówno dla wnętrzności blaszaków, jak i dla kwestii dźwiękowych. Tutaj już mogłem odczuć system 7.1, co znacznie podnosi jakość rozgrywki. Aktywnego tłumienia próżno tutaj szukać, jednak w przypadku słuchawek gamingowych nie jest to rzecz niezbędna.

7

HyperX Stinger S 7.1 – podsumowanie

Czy polecam słuchawki od HyperX? Zdecydowanie tak. Szczególnie, a w zasadzie przede wszystkim amatorom gamingu. Może to być idealne uzupełnienie sprzętu HyperX do gier, czyli klawiatur, myszek i innych akcesoriów. Słuchawki można kupić już za 299 złotych, co przy tej jakości sprzętu jest ceną atrakcyjną.