Aplikacja do czatu, wideorozmów i zarządzania pracą przeżyła swój boom pod względem aktywnych użytkowników w zeszłym roku po wybuchu pandemii. Od tamtej pory liczba osób regularnie korzystających z Teams wzrosła dwukrotnie – do 145 milionów. Teraz zostanie integralną częścią systemu Windows 11.

Takiego rozwoju sytuacji można było się spodziewać. Microsoft niedawno ogłosił, że wersja Skype Business zniknie z systemu Windows 31 lipca tego roku. Stanie się tak ku uciesze wielu użytkowników Windowsa, którym notorycznie wyświetla się okno z tym programem, ale nie można go odinstalować np. ze względu na zabezpieczenia w miejscu pracy.

Skype dla firm - okno logowania
Skype dla firm – znienawidzone w niektórych kręgach wyskakujące okno logowania

Czy Skype umiera?

Skype z technologicznego punktu widzenia jest starą marką. Przez wiele lat design programu się w zasadzie nie zmieniał – dopiero wprowadzenie unowocześnionej, “spłaszczonej” wersji w 2014 r. w końcu pokazało, że Microsoft pamięta o swoim adoptowanym, a raczej – kupionym – dziecku. Kupionym, przypomnijmy, za niebagatelne 8,5 miliarda dolarów.

Statystyki są jednak nieubłagane. Marzec zeszłego roku pokazał, że Microsoft Teams miał ponad 75 milionów aktywnych użytkowników. To spora przewaga nad Skype, który miał wówczas 40-milionową aktywną społeczność. Był to wzrost, jednak nie na tyle duży, aby inwestować w niego więcej.

Cholerne szaleństwo! Mam 32GB RAMu, i9, RTX, SSD 1TB, ale to za mało na Windows 11

O Skype zapomina już nawet Microsoft, który, wprowadzając na swoją platformę społecznościową LinkedIn możliwość wykonywania połączeń, nie zdecydował się na Skype, a na Teams. Mimo że Teams nie jest aż tak prosty dla użytkownika jak Skype, to jednak ze względu na realia pandemii, tę pierwszą aplikację wybieraliśmy znacznie częściej. Program w porównaniu ze Skypem jest jednak nowocześniejszy, stworzony z użyciem nowszej technologii i przede wszystkim młodsza o 13 lat. Oczywiście, oprócz czatów wideo, oferuje też po prostu dużo więcej funkcji, które sprawdzają się w pracy firmowej czy np. podczas zajęć szkolnych on-line.

Umarł Skype, niech żyje Teams!

Skype pozostanie dostępny w sklepie Microsoftu, jednak nie będzie już preinstalowany w systemie Windows. Za to z pierwszych pokazów Windows 11 wynika, że gigant z Redmond stawia teraz na mocną integrację systemu z Microsoft Teams zamiast Skype. Ten ruch dobitnie pokazuje, na rozwoju którego z tych dwóch rozwiązań firma będzie się skupiać i która aplikacja będzie domyślną jeśli chodzi o czat, rozmowy wideo i zarządzanie pracą w ekosystemie Microsoftu.

Skype nie jest jedynym narzędziem, które firma po cichu wycofuje z podstawowych aplikacji w systemie Windows. Podobny los czeka nieszczęsną Cortanę, wirtualnego asystenta, która zniknie z pasku zadań w wersji 11. Internet Explorer – bohater memów naśmiewających się z przestarzałości przeglądarki – też w końcu doczekał się emerytury po latach nienadążania za swoją konkurencją i został zastąpiony przez Microsoft Edge. OneNote oraz Paint 3D również znikają z podstawowej wersji systemu Windows 11, by pozostać już jedynie w sklepie Microsoftu.

Kto zaryzykuje? Można już pobierać oficjalną wersję testową Windows 11

 


Posłuchaj nas!