Skullcandy Push Ultra, Indy Fuel, Indy Evo oraz Sesh Evo czyli wysyp nowości od Amerykanów

Opublikowano 29.05.2020 17:03 Aktualizacja: 29.05.2020 19:33 -


Skullcandy to firma, która dosyć często jest u nas na tapecie. Zrecenzowaliśmy sporo ich sprzętu. Tym bardziej cieszy nas, że amerykański producent postanowił zaproponować nowe i odświeżone modele swoich słuchawek TWA.

Popyt na rynku słuchawek TWA nie pozwala producentom zwalniać tempa. Dobrze o tym wie Skullcandy, które postanowiło zaprezentować aż 4 nowe modele słuchawek. Niestety nie mamy jeszcze informacji od polskiego przedstawiciela firmy o dostępności i cenie. Posiłkować się więc będę informacjami zza oceanu.

Skullcandy Push Ultra

Model Push to ten, który testowałem osobiście, możecie znaleźć na Dailyweb moje pierwsze wrażenia i pełną relację z testów. Nowy model sporo zyskał na funkcjonalności. To nie tylko odświeżenie już istniejącego produktu a całkowita rewolucja.

Skullcandy Pusch Ultra

Teraz Push Ultra to model, który posiada dodatkowe zaczepy. Mają one dać maksimum bezpieczeństwa i pozwolą mocno trzymać się słuchawkom w uchu. Stworzono je tak, by bez obawy można było je zmoczyć czy pobrudzić. Zasadniczo Skullcandy zawsze tworzyło tak sprzęt, ale tym razem model Push pochwalić się może odpowiednim certyfikatem IP67.

Słuchawki posiadają fizyczne, duże przyciski, które pozwalają wspełni kontrolować odtwarzaną muzykę. Posiadają też znacznik Tile, by łatwiej je znaleźć, gdy się zapodzieją. Czas pracy to 6 godzin, ale dzięki etui wydłuża się on do aż 40 godzin. Samo etui jest ładowane bezprzewodowo co stanowi sporą zaletę. Skullcandy Push Ultra występują w dwóch kolorach: energetyzującym zielonym oraz czarnym. Ich cena to 129,99 euro (około 580 zł). Więcej informacji pod tym adresem.

Skullcandy Sesh Evo

Również model Sesh doczekał się odświeżenia, przy czym lifting przynosi sporo zmian. Nowością jest poprawiony kształt i lepsze wykonanie. Słuchawki oferowane będą też w nowych kolorach: jasnym niebieskim, miętowej zieleni oraz tradycyjnie czarnym.

Skullcandy Sesh Evo

Słuchawki wytrzymają 5 godzin pracy. Etui pozwoli wydłużyć ten czas do 24 godzin. Obsługuje też szybkie ładowanie, dzięki czemu po 10 minutach ładowania słuchawki będą gotowe pracować przez dodatkowe 2 godziny.

Chociaż model ten wydaje się podstawowym, oferuje całkiem dużo. Również jest odporny na warunki atmosferyczne i spełnia wymogi normy IP55. Słuchawki mogą sterować muzyką i rozmowami. Można również używać ich w razem, ale również w trybie solo. Skullcandy przewidziało też dodatkowy korektor dźwiękowy i trzy sceny do wyboru — muzyka, film oraz podcast. To, co zrobiło na mnie wrażenie to to, że Sesh Evo również posiadają znacznik Tile.

Skullcandy Sesh Evo podobnie jak poprzednik cechują się niezwykle korzystną ceną to tylko 59,99 euro (około 270 zł). Więcej informacji pod tym adresem.

Skullcandy Indy Evo

Indy to kolejny model, który gościł w naszej redakcji. Ten również przeszedł ewolucje i oferuje więcej. Słuchawki umożliwiają 6 godzin pracy, dodatkowe 24 godziny zapewni etui z funkcją ładowania. Ten model również zapewni szybkie ładowanie.

Skullcandy Indy Evo

Firma nie pomija modelu Indy Evo i trafiają do niego wszystkie nowości jak certyfikat wytrzymałości IP55, pełna obsługa odtwarzacza muzycznego poprzez słuchawki, możliwość pracy solo oraz 3 ustawienia equalizera. Oczywiście jest też znacznik Tile do odnajdywania sprzętu.

Słuchawki oferowane będą w trzech kolorach — miętowej zieleni, czerni i szarości. Zostały wycenione na 99,90 euro (około 445 zł). Więcej informacji dostępnych jest pod tym adresem.

Skullcandy Indy Fuel

W zasadzie ten model jest bliźniaczy z Indy Evo. Jedyna różnica to etui, które można ładować bezprzewodowe.

Skullcandy Indy Fuel

Indy Fuel dostępny jest niestety tylko w jednym, czarnym kolorze. Jego cena została ustalona na 119,9 euro (około 535 zł). Więcej informacji dostępnych jest pod tym adresem.

Wieści z Rozładowani.pl