Skąd brać pomysły na wpis blogowy? | DailyWeb.pl

Skąd brać pomysły na wpis blogowy?

Opublikowano 2 lata temu - 5


Kiedy stworzyłem ten tytuł, po czym go przeczytałem na twarzy pojawił się grymas. Nagłówek wygląda jak wpis wyciągnięty wprost z popularnego bloga lajfstajlowego, czyli według mnie - taki o wszystkim i niczym. Oczywiście wcale nie deprecjonuje, ale pełnokrwistych blogów z tej kategorii w mojej dużej kolekcji raczej nie znajdziecie. Zawsze jednak podziwiałem twórców takich blogów, skąd biorą pomysły na swoje wpisy? Oczywiście codzienność im podsuwa, a to w mojej opinii duża umiejętność pisać o rzeczach zwykłych, by zainteresować odbiorcę.

U mnie sprawa z wpisami jest dość prosta. Mam ogromną przyjemność korzystać z czytników RSS, tak jak większość z Was, z tą różnicą, że u mnie ilość serwisów przytłacza, produkując mi codziennie kilkaset wpisów, które oczywiście muszę zobaczyć. Z początku przeglądałem je wszystkie systematycznie, ale ostatnio nie nadążam czyścić nieprzeczytanych wpisów. To chyba dobra wiadomość, bo ilość wpisów na DailyWeb w tym czasie nie zmniejszyła się. Niemniej zdarzają się i takie dni, w których Feedly wyczyszczony do cna, na blogu żadnego wpisu, a w głowie absolutna pustka. Poczucie obowiązku nie daje żyć, ambicja by w każdy kolejny miesiąc zwiększać oglądalność także nie pomaga, co wtedy? Nic, absolutnie nic. Być może znajdziecie na blogu teksty, które w jakimś stopniu powstały na siłę, ale staram się unikać pisania, jeśli nie mam pomysłów.

Jak to się ma do nagłówka? Otóż oczywiście nie zachęcam do takiej biernej postawy, jednak trzeba zachować zdrowy rozsądek. Content jest królową, a ta z pewnością nie lubi kompromisów, więc w jaki sposób wykrzesać w sobie choć odrobinę kreatywności? Zdecydowanie potrzebny jest zapalnik, a ja właśnie taki znalazłem i chętnie się z Tobą podzielę. Nie jest być może idealny, może nie w języku polskim, ale komu by to przeszkadzało? Serwis nosi nazwę Blog Post Idea Generator i pełni swoją rolę świetnie!

Zrzut ekranu 2015-04-23 o 18.35.33

Wystarczy, że podczas braku natchnienia podasz słowo kluczowe i zacznie dziać się magia. Serwis na jego bazie wygeneruje gotowy tytuł, który daje Ci gotowy pomysł, do stworzenia wpisu na swoim blogu. Co ciekawe, nagłówki są generowane w nie byle jaki sposób. Otóż otrzymujesz tytuł z kategorii idealnych (pisałem o tym jakiś czas temu: Blogowy wpis idealny: nagłówek). A to oznacza w praktyce, że nie dość że dostajecie na talerzu gotowy przepis, to jeszcze macie gwarancję, że będzie się dobrze klikać. Oczywiście jak to z generatorami bywa, zdarzają się typowe komunały dla tego typu ustrojstw, na zasadzie sztampowego zdania w którym zmienia się tylko słowo kluczowe, wpisane przez użytkownika, ale to według moich testów sporadyczne przypadki.

Szczególnie do gustu przypadł mi jeden nagłówek, który z pewnością będę musiał kiedyś wykorzystać. Zresztą można zrobić nawet niewielki cykl, zadając pytanie z poniższego nagłówka najciekawszym ludziom z branży. Zostałem zainspirowany, a to znaczy, że mogę potwierdzić, że serwis pełni swoją rolę świetnie:

The Dumbest Guidance For Web You Could Ever Give

Chyba działa, bo pomimo, że inspiracja nie była mi potrzebna, to sam widzisz, spadła na mnie ot tak ;-) Mam cichą nadzieję, że serwis ten pozostanie Twoją ostatnią deską ratunku w chwilach deficytu kreatywności.  Jeśli nie zadziała, to nie pozostaje nic innego jak wyłączyć komputer, zajrzeć do lodówki w poszukiwaniu trunku i lądowanie przed telewizorem, odliczając kiedy ten niefortunny dzień się skończy. Sprawdzone, też działa.