Sharp PS-919: ciekawy głośnik, który rozkręci Waszą imprezę

Opublikowano 1.07.2020 20:45 Aktualizacja: 5.07.2020 16:59 -


Lato w pełni. Wprawdzie delikatnie wyhamowane przez epidemię koronawirusa, jednak wciąż słoneczne i upalne. Lato to też idealny moment, by poza wiatrakiem czy klimatyzatorem, rozejrzeć się za głośnikiem imprezowym. Dziś mam dla Was okazję testować taki głośnik, a dokładniej Sharpa PS-919.

Grill w plenerze i domówka (wszystko zgodnie z zaleceniami Panie Władzo!), a także kilka dni casualowego domowego słuchania muzyki to okoliczności, w których testowałem głośnik Sharp PS-919. Jak spisał się sharpowski "Party Speaker System"? Tego dowiesz się z tej recenzji.

WYKONANIE GŁOŚNIKA I WYMIARY

O tym, jak wykonany jest Sharp PS-919 pisałem więcej we wpisie podsumowującym pierwsze wrażenia z korzystania z głośnika. Powtórzę tylko, że nie ma się do czego przyczepić. Z przodu mamy solidną metalową maskownicę z dość sporymi otworami w kształcie plastra miodu. Reszta głośnika wykonana jest z matowego, twardego plastiku. Przyjemnymi dodatkami są gumowe nóżki, gumowane przyciski i gwint do statywu, dzięki któremu głośnik możemy ustawić wyżej.

sharp1

Sharp PS-919 jest głośnikiem dość dużym. Jego wymiary to 224 x 220 x 230 milimetrów. Głośnik waży 2,7 kilograma. Spory rozmiar i waga sprawiają, że nie jest to głośnik uniwersalny. Raczej nie zabierzesz go na spacer czy rowerową przejażdżkę. Idealnie sprawdzi się jednak na domówce, działce czy wszędzie tam, gdzie możesz dojechać samochodem. Certyfikat IPX5 nie zachęca do mocniejszych testów, jednak rosa czy chluśnięcie piwem nie powinny zrobić mu krzywdy.

Gra i świeci, czyli solidny głośnik imprezowy, poznajcie Sharp PS-919

BATERIA I CZAS ŁADOWANIA

Głośniki bezprzewodowe przyzwyczaiły nas do ładowania przez port USB. W tym przypadku jest inaczej – do ładowania służy klasyczny zasilacz podłączany do gniazdka, ładujący głośnik napięciem 18V. Niestety nie podładujemy go przez powerbank. Taka decyzja producenta nie dziwi, gdyż w głośniku mamy aż cztery ogniwa litowo-jonowe o pojemności 2600 mAh każde, czyli łącznie 10 400 mAh. Głośnik od zera do stu procent naładujecie w około 4 godziny. Czas działania? Deklarowane 14 godzin spokojnie da się osiągnąć przy głośności około 50% i wyłączonym oświetleniu. Przy włączonym oświetleniu i jednoczesnym ładowaniu smartfona będziecie się cieszyć muzyką w okolicach 7-8 godzin.

ZASIĘG GŁOŚNIKA

Głośnik Sharp PS-919 posiada Bluetooth w technologii 5.0. Pozwala to na bezproblemowe działanie w mieszkaniu, nawet w przypadku odgrodzenia źródła dźwięku od głośnika dwoma ścianami. W otwartej przestrzeni nie występują żadne problemy, nawet gdy oddalimy się od głośnika na 20 czy 30 metrów. Mowa tu oczywiście o połączeniu głośnika z telefonem wyposażonym również w Bluetooth 5.0. Dla osób, którym to nie wystarcza, zostaje opcja podpięcia źródła dźwięku pod złącze AUX lub USB.

JAKOŚĆ DŹWIĘKU I GŁOŚNOŚĆ

Jakość dźwięku to coś, czego najbardziej obawiałem się przed testami Sharpa PS-919. Po wyglądzie i opisie, sugerującym imprezowy charakter sprzętu, spodziewałem się basu, który przyćmiewać będzie inne pasma. Tak nie jest. Powiem więcej, w podstawowym trybie bas jest bardzo delikatny. By go podbić, trzeba użyć trybu Bass, który również nie jest jakiś spektakularny. Trzecim trybem jest 3D, który symulować ma dźwięk przestrzenny. Tryb ten działa tak sobie. Słyszalnie zwiększa głośność, niestety dość mocno zniekształcając przy tym dźwięki. Przy cichszym słuchaniu muzyki da się usłyszeć szum, jednak nie jest on dominujący.

sharp2

Jeżeli chodzi o specyfikację, to pod metalową maskownicą ukryto trzy głośniki – dwa małe dwucalowe wysoko-tonowe tweeterki o mocy 18W oraz umieszczony niżej duży aktywny 36W – 4-calowy głośnik. Moc znamionowa RMS, o której pisze producent to 130 Wat, oczywiście przy podłączeniu głośnika do prądu. Jak wygląda kwestia głośności? Domówkę nagłośnimy tym sprzętem bez problemu. Mniejszą imprezę plenerową również, jeżeli myślimy o większych eventach, to lepiej zaopatrzyć się w coś mocniejszego bądź nabyć dwa takie głośniki. Sharpa PS-919 możecie połączyć z drugim takim samym modelem w parę, co z pewnością pozytywnie wpłynie na głośność Waszej imprezy.

Wygląd i Podświetlenie

Największe kontrowersje wzbudza wygląd głośnika, a zwłaszcza jego podświetlenie. Ja do recenzji dostałem wersję czarną, która jest bardziej stonowana. Jednak głośnik funkcjonuje również w odmianie białej i to on przywodzi na myśl szalone lata 90. Nietypowy jest również kształt testowanego głośnika, który jest walcem, a jego wszystkie trzy wymiary są podobnej wielkości. Wygląd to zawsze kwestia gustu. Ja bym sobie nie postawił go w salonie, jednak wierzę, że znajdzie on swoich amatorów.

sharp3

Czas podsumować najważniejszy element głośnika – podświetlenie. Ma ono kilka trybów, jednak obsługujemy je jedynie jednym przyciskiem. Głośnik posiada trzy elementy świecące – dwie listwy po bokach, które migają bądź świecą jednostajnym światłem oraz pierścień w środku. Ten ostatni posiada kilkadziesiąt diod RGB i potrafi wyświetlać różne układy choreograficzne. Niestety nie są one dostosowane do odtwarzanej muzyki, bądź ja nie potrafię tej korelacji dostrzec.

Sharp PS-919: czy warto?

Sharp PS-919 ma swoje mocne i słabsze strony. Z jednej strony za 450-500 złotych dostajemy solidny, dobrze wykonany głośnik, który również zaskakująco czysto gra. Z drugiej ma on dość kontrowersyjny wygląd (zwłaszcza w wersji białej i przy włączonym oświetleniu) i mimo imprezowego charakteru brakuje mu trochę niskich tonów. Sharp PS-919 dostępny jest w wielu polskich elektromarketach, więc najlepiej, jeśli sami przekonacie się, czy jest to sprzęt dla Was.

Wieści z Rozładowani.pl