Jest to jeden z najlepszych seriali na Netflix. Sex Education szybko zyskał grono wiernych fanów, a znakomita obsada serialu tworzy z niego naprawdę genialną produkcję. Tematyka serialu to oczywiśćie temat, który od dawna powinien być poruszony i chwała producentom za jego podjęcie.

Już za tydzień, 17 września pojawi się trzeci sezon produkcji. Ze sporym opóźnieniem, bo jak wiadomo pandemia namieszała i to grubo w tej branży. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo już po zwiastunie wiem, że warto było czekać te kilka miesięcy dłużej, by ponownie zobaczyć znakomitą Gillian Anderson w roli sex-edukatorki.

Sex Education sezon 3 – zwiastun finałowy

Zaczął się kolejny rok. Otis ma dziewczynę, Eric chce uprawiać seks, a Jean będzie mieć dziecko. Tymczasem nowa dyrektorka szkoły, Hope (w tej roli Jemima Kirke), próbuje przywrócić Moordale do rangi filaru doskonałości, Aimee odkrywa feminizm, Jackson przeżywa zauroczenie, a zagubiona wiadomość głosowa wychodzi na jaw. Przygotuj się na zobowiązania wobec zwierząt, zjawiska z kosmosu, sromowe babeczki i o wiele więcej Pani Groff.

Wyczekuję przyszłego piątku z niecierpliwością, bo serial jest u mnie w ścisłej czołówce produkcji Netflixa. Oczywiście, jak każdy ma swoje mankamenty i słabe strony, ale liczba tych lepszych momentów jest zdecydowanie większa. Oryginalność, szczerość fabuły przyciąga nawet najmłodszych fanów, co z pewnością zaowocuje tytułową edukacją także młodzieży.

Dom z papieru i inne nowości na Netflix na weekend

Polska „podróbka”, czyli Sexify pzoostawia z kolei sporo do życzenia, a Polacy pokazują, że jeszcze sporo musimy się uczyć o tworzeniu seriali otwartych na najróżniejsze tematyki, bez zachowania zbędnych wstrzemiężliwości w tej materii.

Jeśli nie oglądaliście jeszcze Sex Education, to z całego serca polecam, bo w tydzień na pewno zdążycie nadrobić zaległości. Oba sezony są oczywiście dostępne na platformie Netflix.


Posłuchaj nas!