O Samsungu S20 wiemy więcej i coraz mniej mi się podoba nowa linia Galaxy

O Samsungu S20 wiemy więcej i coraz mniej mi się podoba nowa linia Galaxy

Opublikowano 15.01.2020 15:03 -


Samsung Galaxy S20 (poprzednio S11) rozbudził nasze emocje do maksimum, publikując informacje o 4 aparatach, matrycy 108 Mpx i wyświetlaczu 120 Hz. Wszystko wygląda, że przy każdym z tych punktów powinna widnieć *, która opisałaby warunki, w których możemy z nich korzystać. Słabo to wygląda.

Z jednej strony rozumiem takie działanie. W końcu marketing nakręca sprzedaż, a klient, który na początku zainteresuje się mocno produktem, jest bardziej podatny nawet wtedy, kiedy poczuje delikatny zawód. W taki też sposób dużo osób kupi S20, pomimo że oglądają S20 Ultra, który będzie poza budżetem. No, ale od początku.

Samsung S20

120 Hz – tak, ale tylko przy FullHD

Pierwsza gwiazdka dotyczy częstotliwości wyświetlania obrazu, o którym mogliśmy już przeczytać w niemal każdym miejscu w Internecie. Dobrze wydawało mi się to zbyt piękne, aby było prawdziwe, bo 120Hz będzie dostępne tylko przy rozdzielczości FullHD. Ponadto zakładam, że rekomendowanym i domyślnym trybem będzie FullHD i 60Hz, jak to ma miejsce teraz. W S10 pomimo matrycy WQHD, po wyjęciu z pudełka oprogramowanie pracuje w FullHD. Zatem wszystkie obiecanki co do pracy na baterii i płynności działania mogą mieć *, która zastrzega, że do testów zastosowano domyślne ustawienia telefonu. Chciałbym się mylić.

5 aparatów i 108 Mpx? Tylko w S20 Ultra za milion monet

Jeżeli wyobrażaliście sobie w rękach matrycę 108 MPx wspartą przez szeroki kąt i tele, a do tego z detektorem TOF, to przygotujcie worek pieniędzy. Taki zestaw będzie dostępny tylko w największym i najmocniejszym wariancie S20 Ultra. Tutaj informacje są sprzeczne co do tego, jakiego modelu będzie to następca S10+ czy może S10 5G. Na moje oko będzie to coś pokroju S10 5G. Będzie on zatem wielgaśny i drogi. Zestawy aparatów w innych modelach wygląda następująco:

Co ciekawe, matryca 64 Mpx, będzie matrycą tele z peryskopowym zoomem, zatem podstawowe oczko będzie miało zaledwie 12 Mpx. Obawiam się, że może to być to samo oczko co w S10.

To nie jest tak, że uważam serię S20 za spisaną na straty. Samo wprowadzenie peryskopowego obiektywu dla wielu może okazać się wystarczającym argumentem, aby kupić takie S20. Dla mnie obiektyw tele x2 to więcej niż potrzebuje, a matrycą 108 Mpx bym nie pogardził. Dużo szumu, mało działań, Samsungu.

Wieści z Rozładowani.pl