O trzeciej odsłonie składanego Samsung Galaxy Z Fold 3 spływa coraz więcej informacji, co świadczy bezsprzecznie o zaawansowanych pracach nad jego ostateczną formą. Najświeższe doniesienia mówią o aparacie selfie ukrytym pod ekranem i ja im wierzę. W końcu jeżeli Samsung miałby zaryzykować wprowadzenie takiej nowinki, to tylko w serii Fold, która sama w sobie była do niedawna szaleństwem.

Samsung pierwszy?

Ice Universe sugeruje, że południowokoreański gigant posiada u siebie już prototypy nowego Galaxy Fold 3 z kamerą ukrytą pod ekranem, które działają. Samsung będzie korzystać z technologii, która bazuje na podzieleniu wyświetlacza na dwie części o różnej budowie. Jak się można domyślić, jedna z nich będzie klasycznym wyświetlaczem głównym, a druga znajdzie się nad „oczkiem” aparatu, ukrywając jego istnienie. Niestety, mniejsza część ekranu będzie miała zdecydowanie mniejszą rozdzielczość, ale za to pozwoli większej ilości światła dotrzeć do matrycy.

Samsung pójdzie zatem tą samą ścieżką, co ZTE Axon 20 5G, którego testy w Sieci pokazują, że różnica w obrazie między dwoma wyświetlaczami jest bardzo widoczna. Najbardziej widoczna będzie ona na jasnym tle, gdyż mniejsza rozdzielczość nie wygeneruje tyle światła, co reszta ekranu. Rekompensatą ma być lepsza jakość zdjęć z przedniej kamerki w tej technologii. Wszystko za sprawą większej przepustowości światła. Tutaj również można się odnieść do ZTE i faktu, że jakość tych zdjęć jest średnia, szczególnie jeżeli mamy w kadrze mocne źródło światła. W takim wypadku możemy zaobserwować coś na wzór mgły.

Rozumiem to, że jest to nowa technologia i jej implementacja jest mocno problematyczna, ale nie wiem, czy chciałbym, aby zdjęcia z mojego super drogiego telefonu wyglądały niczym 5Mpx z telefonu z Biedronki.


Posłuchaj nas!