Safari w iOS przekazuje pewne dane z przeglądania… Chińczykom

Safari w iOS przekazuje pewne dane z przeglądania… Chińczykom

Opublikowano 15.10.2019 7:59 -


Takie doniesienia rzadko się zdarzają, mam też nadzieję, że szybko zostanie to zweryfikowane i poprawione. Warto też zaznaczyć, że raczej nie powinniśmy się martwić, jeśli jesteśmy poza Chinami, ale lepiej dmuchać na zimne.

Przeglądarka Safari od Apple od dawna gromadzi dane, które wysyła do Google (Bezpieczne Przeglądanie). Chroni to nas przed hakerami, którzy wyłudzają informacje. Teraz okazuje się, że chiński gigant z branży technologicznej, czyli Tencent również otrzymuje pewne informacje z Safari.

Sprawę odkryło kilku internautów. Według nich iOS 13 (prawdopodobnie także wersje od 12.2 wzwyż) wysyłają pewną ilość danych do Tencent Safe Browsing (poza Google). Na razie nie ustalono jeszcze, czy dane są zbierane także poza Chinami. Informacje są również wykryte przez amerykańskich użytkowników, nie oznacza to jednak, że ich dane są przesyłane.

Oczywiście cały problem leży w tym, jak Tencent może takie dane wykorzystywać. Zarówno oni, jak i Google mogą gromadzić adresy IP, aby ich systemy antyphishingowe mogły reagować w odpowiednim momencie. Obawy budzi jednak dość częsta współpraca Tencent z chińskim rządem. Dane te mogłyby być wykorzystane do inwigilacji lub innych celów, niekoniecznie dobrych.

Apple ulega naciskom ze strony Chin i usuwa aplikacje z App Store

Obawy potwierdza jeden z profesorów z Uniwersytetu Johns Hopkins w Baltimore. Matthew Green zauważył, że można wykorzystać metodę Bezpiecznego Przeglądania od Google do zanonimizowania połączeń. W ten sposób chiński rząd może wywierać naciski na firmę, aby ta ujawniała osoby.

Redaktorzy endadget poprosili o komentarz ze strony Apple, ale na razie nie doczekali się odpowiedzi. Oczywiście każdy może wyłączyć przesyłanie danych, ale wyłączy także „czujność” swojej przeglądarki Safari. Jeśli jednak jesteś przekonany, funkcja znajduje się w Ustawienia=> Safari=> Alerty o fałszywych witrynach.

źródło: Matthew Green, engadget.com