[Aktualizacja - oświadczenie serwisu]Rusza serwis Kupuje.to - platforma aukcyjna na Facebooku - strzał w dziesiątkę? | DailyWeb.pl

[Aktualizacja - oświadczenie serwisu]Rusza serwis Kupuje.to - platforma aukcyjna na Facebooku - strzał w dziesiątkę?

Opublikowano 6 lat temu -


Dzisiaj oficjalną premierę miał serwis kupuje.to - można by rzec, że to kolejna platforma aukcyjna, która podejmie się walki z gigantem z branży - Allegro. Wszystko jest bardzo prawdopodobne, jednak jest jeden mały detal odróżniający ją od całej reszty.

Serwis aukcyjny prowadzony jest w tylko i wyłącznie w ramach portalu społecznościowego Facebook. Pomysł moim zdaniem kapitalny (czemu nikt na to nie wpadł wcześniej?!) . Ogromnym potencjałem serwisu może być sam FB, przez który łatwo dotrzeć do potencjalnego użytkownika, oczywiście w oparciu o marketing szeptany.

Niestety serwis ma także wadę - wymaga kilku, w moim odczuciu kontrowersyjnych zezwoleń.

Aktualizacja
Przedstawiciel serwisu wysłał do mnie oświadczenie w sprawie uprawnień, jest to istotna wiadomość dla użytkowników w związku z czym publikuje je w treści poniżej.

Z ciekawości wszedłem na stronę serwisu, jednak by do niego uzyskać dostęp potrzebne jest zatwierdzenie kilku uprawnień, m.in. dostęp do podstawowych informacji profilowych. Niestety to nie wszystko, by móc korzystać z platformy musimy się także zgodzić na wysyłanie do nas e-maili, zezwolić na publikowanie postów w naszym imieniu, a to dyskwalifikuje serwis jak dla mnie.  Jestem w stanie zrozumieć, że serwis chce się promować, ale nie kosztem spamowania.

Co jednak w zamian oferuje kupuje.to?

Platforma jest zupełnie darmowa dla klientów indywidualnych. Dla przedsiębiorców, którzy pragną wystawiać aukcje hurtowo (więcej niż 30 na raz) przewidziane są opłaty. Ceny zaczynają się od 30 zł dla 200 przedmiotów.

Strona główna serwisu prezentuje się całkiem okazale. Stylistyka jest przyjemna dla oka, lekka i przejrzysta, niestety wygląd samych aukcji z pewnością wymaga dopracowania. Ilość informacji i sposób ich umieszczenia przytłacza.

Pomysł świetny i myślę, że będzie cieszył się popularnością. O ile samego Allegro raczej wygryźć z rynku mu się nie uda to z pewnością powinien zarobić na swoje utrzymanie. Myślę, że warto podążać szklakiem, który wydeptał serwis kupuje.to, sprzedaż produktów w ramach portalu Facebook może być bardzo ciekawą alternatywą do tradycyjnych sklepów. Ciekawy jestem rozwoju serwisu, z pewnością będę go systematycznie doglądał.

Oświadczenie przedstawiciela serwisu kupuje.to:

[note color="#ffffd6"] Szanowny Panie,

jestem osobą odpowiedzialną za działania marketingowe i komunikacyjne dla kupuje.to. Z ciekawością przeczytałem Pański wpis, dodatkowo zwrócił on naszą uwagę na dwie kwestie, które niepokoją większość nowych użytkowników kupuje.to: dostęp do uprawnień "Wysyłanie do mnie wiadomości e-mail" oraz "Publikowanie na Facebooku w moim imieniu". Pierwsze z nich jest związane z funkcjonowaniem aplikacji - system powiadomień o kupnie czy sprzedaży przedmiotu może równocześnie wysłać maila na adres użytkownika - stąd potrzebne takie zezwolenie. E-mail użytkownika nigdy nie będzie wykorzystany w innym celu. Drugie zezwolenie jest pozostałością po dawnej wersji aplikacji i zostanie usunięte w ciągu kilku najbliższych dni. Kupuje.to nigdy nie publikuje niczego bez zezwolenia użytkownika - za każdym razem wyświetlany jest stosowny ekran z możliwością opublikowania wpisu lub nie. Dziękuję za Pańskie zainteresowanie serwisem kupuje.to, mamy nadzieję że z każdą wizytą będzie Pan mile zaskakiwany.  [/note]

To świetna wiadomość, z pewnością uspokaja nastroje przed potencjalnym spamowanie naszej tablicy :)