Wieści Auto

Tesla Roadster znowu opóźniona. Na Vana od Tesli poczekacie jeszcze dłużej, chociaż na pewno się pojawi.3 min read

2 lutego 2021 2 min read

Tesla Roadster znowu opóźniona. Na Vana od Tesli poczekacie jeszcze dłużej, chociaż na pewno się pojawi.3 min read

Tesla pokazała kilka dni temu odświeżony model S w kilku wersjach. Zmiany dotyczą głównie wnętrza i układu jezdnego. Jeśli więc planowałeś kupno Tesli, a niemal 10-letni styl modelu S już Ci się opatrzył, to na inne modele jak Tesla Roadster i pojazd o nadwoziu vana będziesz musiał jeszcze poczekać.

Szalona moc ponad 1000 koni, zasięg powyżej 800 kilometrów, sprint do setki w 2.1 sekundy, opcjonalny wolant zamiast kierownicy, odświeżone i bardziej minimalistyczne wnętrze oraz komputer pokładowy dorównujący mocą PS5 (dzięki czemu można będzie grać w gry jak Wiedźmin). Te cechy to najważniejsze zmiany, które zobaczą nabywcy topowych wersji modelu S w nadchodzących miesiącach. Niestety przy okazji wyszło na jaw, że planowana premiera modelu Roadster zostanie znowu przesunięta. Nowa Tesla w nadwoziu typu Van również na razie nie zadebiutuje w najbliższym czasie. Dlaczego?

Tesla Roadster znowu z obsuwą

Chociaż od czasu do czasu docierają do nas przebojowe informacje o modelu Roadster, to osoby które zdecydowały się wpłacić zaliczkę, nie miały powodów do zadowolenia. Wszystko przez to, że pojazd, który zademonstrowano w listopadzie 2017 roku, znów zaliczył obsuwę. Nie pierwszą zresztą.

W lutym 2020 roku Elon Musk poinformował, że nie uda się wprowadzić modelu Roadster na rynek przed końcem 2021 roku. Wszystko przez to, że model sportowy nie jest priorytetem dla firmy. Znacznie ważniejsze była praca nad Cybertruck. Teraz docierają do nas kolejne informacje o sportowym samochodzie Tesli. Sam Elon Musk postanowił skomentować status produkcyjny tego modelu. Szef Tesli zapewnił, że Roadster jest w końcowej fazie projektowania, a produkcja rozpocznie się już w 2022 roku. Do klientów pojazd powinien trawić więc późnym latem.

Tesla Van lub Minibus

Po raz pierwszy o wieloosobowym minivanie słyszeliśmy już w 2016 roku, gdy Elon Musk sprowokowany przez dziennikarzy serwisu Jalopnik, potwierdził budowę takie modelu na Twitterze. Wspomniał wtedy nawet, że plan budowy takie pojazdu zakłada, wykorzystanie platformy modelu X. Elon Musk sugerował przy okazji również przeznaczenie takiego pojazdu, który miałby stanowić nową formę transportu przy wykorzystaniu systemów autonomicznej jazdy. Kierowca zrównany miałby być z rolą „zarządcy pojazdu”, a nawet całej floty. Pojazd ten był nawet we wczesnej fazie projektowania i miał być zaprezentowany w 2017 roku.

Gdy w zeszłym tygodniu Tesla opublikowała swoje wyniki finansowe za czwarty kwartał ubiegłego roku, podczas telekonferencji w odpowiedzi na pytanie zdradzono, że faktycznie Tesla ma w planach elektrycznego vana (pojawiają się plotki, że może to być również wersja towarowa lub połączenie obu typów). Wszystko zależy jednak od dostępności ogniw, które wykorzystywane są do tworzenia akumulatorów pojazdu. Przypomniano również, że prototypowanie pojazdów jest proste, wprowadzenie ich na rynek i skalowanie produkcji jest natomiast bardzo trudne.

Tesla w nadwoziu typu van ma więc ten sam problem, co Tesla Semi – dostępność ogniw. Sytuacja  jest tak napięta, że Elon Musk kolejny raz potwierdził, że kupi każde ogniwo, które pojawi się na rynku. Częściowo jego firmie ma pomóc produkcja i jej ciągłe zwiększanie we własnych fabrykach w Berlinie, Teksasie oraz Fremont.

Źródło: Electrek.

Zawodowo, całkowicie ktoś inny niż mogłoby się wydawać. Jego największe namiętności prócz żony to dobre piwo, ostre papryczki i świeżo palona kawa w hurtowej ilości. Uwielbia nowe technologie i gadżety, ma też spory sentyment do tych starych. Mówi o sobie, że jest „roztańczonym puchem tego świata”.
Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *