Auto Wieści

NIO ET7, czyli chińska alternatywa dla Tesli, już niebawem w Norwegii. NIO zaoferuje 1000 km zasięgu, ponad 650 koni mocy oraz znośną cenę5 min read

12 stycznia 2021 4 min read

NIO ET7, czyli chińska alternatywa dla Tesli, już niebawem w Norwegii. NIO zaoferuje 1000 km zasięgu, ponad 650 koni mocy oraz znośną cenę5 min read

NIO to kolejny chiński producent, którego poczynania warto śledzić. Nie dość, że firma odnosi sukcesy na wielu polach, to kilka tygodni temu zaprezentowała ciekawą alternatywę i konkurenta Tesla Model S – NIO ET7. To już coś więcej niż tylko mrzonka. Zasięg 1000 km, autonomia, luksus i 3,9 sekundy do setki. Wszelkie znaki mówią, że NIO właśnie wchodzi na rynek, debiutując w Norwegii.

Zacznijmy od końca. Dlaczego Norwegia? Bo to prężny rynek dla pojazdów EV. To też kraj, w którym nie tylko społeczeństwo domaga się klimatycznych zmian, ale również rząd solidnie wywiera w tej sprawie nacisk. Nie dziwię się, niemal cała energia wyprodukowana w tym kraju pochodzi ze źródeł odnawialnych (w 96% są to elektrownie wodne). Warto też pamiętać, że co drugi sprzedany samochód w Norwegii to elektryk (dokładnie 54 %).

Chińskie NIO nie bez powodu wybrało więc Norwegię za matecznik swojej europejskiej ekspansji (mimo iż posiada jednostkę rozwojową w Oksfordzie oraz studio projektowe w Monachium). Już same zdjęcia z premiery NIO ET7 mogły zaciekawić. Piękny sedan prezentowany jest na tle Oslo Nye Teater. Co więcej, na portalu LinkedIn pojawiło się 15 ofert pracy dla tego chińskiego producenta. Czytając opis stanowisk, nie można mieć wątpliwości, że producent chce zadebiutować właśnie w tym kraju.

NIO ET7 to mix Tesli, Volvo i Jaguara

Gdy zobaczyłem zdjęcia NIO ET7, dotarło do mnie, że gdzieś już to widziałem. Nie bez powodu elektryczny samochód od NIO jest bardzo podobny do modelu Xpeng, który opisywaliśmy tutu. Nie wiemy, z czego wynika podobieństwa, czy wzajemnych inspiracji Teslą, czy tajemniczych koneksji w świecie chińskiego biznesu. Nie chcemy zgadywać.

NIO ET7

Mimo podobieństwa obu pojazdów NIO jest firmą, której należy się uznanie. To nie tylko producent, który z powodzeniem oferuje na rynku gotowe elektryczne pojazdy, ale ma również wiele śmiałych pomysłów. Jednym z ostatnich było stworzenie pojazdu dedykowanego graczom wraz z firmą Razer. Oprócz tego NIO stworzyło ambitny projekt EP9, czyli 1360 konne monstrum, które przyspieszało do setki w 2,7 sekundy. Przy czym stworzono je ponad 4 lata temu! Dzięki niesamowitym możliwościom przez pewien czas model ten dzierżył tytuł najszybszego elektrycznego pojazdu na torze Nürburgring oraz znalazł się też w pierwszej piątce najszybszych samochodów, jakie kiedykolwiek jeździły po tym torze. Od niemal początku istnienia wyścigów Forlula E ma też swój zespół startowy zbudowany przez NIO, co podkreśla zarówno kompetencje w tworzeniu pojazdów jak i spore ambicje.

NIO ET7 jest flagowym projektem firmy. To pojazd, który może być realną konkurencją dla Tesla Model S. Producent przewiduje 3 wersje tego modelu o różnym zasięgu – 70 kWh (500+ km), 100 kWh (700+ km) oraz wersje 100 kWh, której zasięg ma być rekordowy i wynieść nawet 1000 km. Wiele dziennikarzy kpi z takich parametrów, NIO jednak pokazało, na co je stać w 2016 roku. Model ET7 cechował się zasięgiem 470 km, a był to model o przeznaczeniu torowym i nie dbał o zasięg. Co więcej, NIO opracowuje również inną technologię. Ich koncepcja zakłada możliwość wymiany baterii, w drodze w specialnych punktach. Mogą one być stacjonarne, mogą być też przewożone w dowolne miejsce. Samochód wjeżdża do kontenera i w ciągu kilku minut cieszyć można się w pełni naładowaną baterią. Takie rozwiązania działa już testowo w kilku modelach SUV-ów NIO i testowane było przez redakcję TopGear.

NIO ET7

Rywal Tesli nie będzie jednak tak szybki jak ona. Przynajmniej w sprincie – NIO rozpędza się do setki w 3.9 sekundy. Suma mocy oferowanej przez dwa silniki napędzające pojazd ma wynieść 653 KM i oferować 850 Nm momentu obrotowego. NIO ET7 ma oferować również zaawansowane systemy kontroli bezpieczeństwa i autonomicznej jazdy. Obie cechy były kluczowe przy projektowaniu pojazdu. NIO zapewnia, że podoła wszelkim testom bezpieczeństwa w Europie i Stanach. Widać też, że karoseria uwzględnia potrzeby projektowania systemów autonomicznych – widać tu wyżłobienia na kamery i systemy LIDAR.

NIO na nowo chce zdefiniować termin marki premium. Będzie nie tylko wygodne i piękne, ale również nowoczesne. Zaoferuje też ciekawe formy serwisu samochodu, które opierać się będą na docieraniu do klienta, a nie na odwrót. Firma wskazuje też na fakt, że chce stworzyć samochód, z którego znów będziemy się cieszyć i nie będzie ciężarem ani dla nas, ani środowiska. Przykładem jest wykorzystanie materiału o nazwie Karuun, z którego wykonano kokpit i inne elementy wnętrza. To nowoczesna forma ratanu. Dzięki specjalnej obróbce może on dobrze zastąpić różne tworzywa sztuczne. W pełni degradowalny, odporny i pozyskiwany w uczciwy sposób materiał może mieć różną fakturę, elastyczność oraz dowolny kształt i kolor.

NIO ET7

Efektywność Tesli, luksus Volvo oraz pazur Jaguara to cechy, które zapożycza NIO próbując stworzyć naprawdę świetny pojazd. Jesteśmy bardzo ciekawi europejskiego odbioru. Pojazd w podstawowej wersji kosztować ma 448,000 yuanów, co po przeliczeniu wyniesie około 256 000 zł. Dystrybucja premierowej wersji NIO ET7 rozpocznie się na początku przyszłego roku.

Więcej informacji o NIO ET7 dostępnych jest na oficjalnej stronie.