Transport Wieści

NASA X-57 Maxwell to kolejny elektryczny samolot. Ten model ma przynieść dużo oszczędności3 min read

12 listopada 2020 3 min read

NASA X-57 Maxwell to kolejny elektryczny samolot. Ten model ma przynieść dużo oszczędności3 min read

Od jakiegoś czasu NASA pracuje nad eksperymentalnym samolotem, którego silniki zasilane są energią elektryczną zmagazynowaną w małych ogniwach. Testy aerodynamiczne, które właśnie zakończono, popchnęły projekt w kolejne stadium. Przed Wami NASA X-57 Maxwell.

O projekcie NASA wiedzieliśmy już wcześniej, ale dopiero od niedawna amerykańska agencja dzieli się szczegółowymi informacjami na temat tego projektu. Nie jest on jednak niczym tajemniczym. NASA postanowiła się przyjrzeć elektrycznym samolotom, bo to przyszłość rynku. Pozyskana wiedza ma dać nie tylko przewagę amerykańskim producentom, ale również uregulować pewne kwestie, które będą niezbędne do produkcji takich maszyn.

NASA X-57 Maxwell — amerykański pomysł, włoskie korzenie

Jest wiele powodów dla których myśli się o elektrycznych samolotach. To między innymi niskie koszty eksploatacji. Paliwo lotnicze jest przeciętnie co najmniej dwa razy droższe od tego, które tankuje się do samochodu. Oczywiście samo paliwo lotnicze jest tańsze od tego lotniczego, należy jednak doliczyć różne dodatkowe koszty związane z tankowaniem jak opłaty transakcyjne, roztankowania i tankowania, przechowywanie paliwa czy nawet opłaty za tankowanie poza godzinami pracy. Koszty spalanego paliwa są nawet 6-krotnie większe niż w przypadku zasilania energią elektryczną. Również koszt operacyjny za godzinę pracy jest korzyścią — to stosunek 45% do 9%. Kolejnym powodem jest ekologia — chemtrail to ogromny problem przewoźników i producentów. Takie elektryczne jednostki są ciche, co również jest sporą zaletą. Na dodatek, co może wydać się dziwne, problematyczne są same silniki spalinowe. Ich moc jest nie do przecenienia, ale praca nad ich wykorzystaniem oraz zapewnienie bezpieczeństwa to spory problem dla konstruktorów. Nawet w obecnych czasach.

NASA X-57 Maxwell

Nie dziwne więc, że coraz więcej firm myśli nad elektryczną flotą. Oczywiście na łamach rozładowanych pisaliśmy o tym wielokrotnie, a dziś kontynuujemy ten ciekawy temat.

Samolot NASA X-57 Maxwell konstrukcyjnie opiera nie na włoskiej maszynie Tecnam P2006T. To lekka i zaawansowana konstrukcyjnie maszyna, która idealnie nadaje się na projekt bazowy. Oczywiście już na pierwszy rzut oka dostrzec można coś, co różni oryginał z konstrukcją NASA. To nietypowy układ wielosilnikowy. Pewnie zapytacie, po co tak wiele silników. NASA przekonuje, że silniki elektryczne to świetne i wysoce kontrolowane rozwiązanie. W przeciwieństwie do silników spalinowych nie daje jednak tak dużego ciągu, by ruszyć samolot z miejsca. Mimo to wiele mniejszych silników, które mocą dorównują dwóm spalinowym to nadal dużo lżejsze rozwiązanie. Co więcej, celem konstruktorów jest osiągnięcie aż 500% wzrostu wydajności przelotu, względem podobnych rozwiązań w tradycyjnym lotnictwie.NASA X-57 Maxwell

W zależności od tego, czy samolot ląduje, startuje czy też jest już w powietrzu używane są różne silniki. Te mniejsze w zasadzie pomagają jedynie przy starcie i lądowaniu, wytwarzając dodatkowy ciąg. W powietrzu są już jednak wyłączane, a ich łopatki się składają, by ograniczyć opór powietrza.

Samolot posiada pakiet ogniw, który ma pojemność 69,1 kW. Taki zestaw waży około 390 kg. Dwa główne silniki mają moc 60 kW oraz w szczycie 72 kW (podczas wznoszenia). Te mniejsze, których jest aż 12 dają dodatkowe 10 kW. Maksymalny pułap samolotu to 14 000 stóp. Prędkość przelotowa to 172 mile na godzinę (277 km/h).

Więcej informacji na stronach NASA oraz Tecnam.